Strona główna » Wiadomości » Nowe artykuły z czasopism » Etyka zawodowa sędziów ["Krajowa Rada Sądownictwa" - numer 1 z 2010 r.]

Etyka zawodowa sędziów ["Krajowa Rada Sądownictwa" - numer 1 z 2010 r.]

13.04.12

Problem etyki sędziego można zawrzeć w kilku podstawowych tezach.

articleImage: Etyka zawodowa sędziów [ fot. Thinkstock
  1. Konieczność stosowania w codziennej pracy ocen moralnych. Przy podejmowaniu decyzji sędzia musi umieć odróżnić dobro od zła. Sędzia nie może uniknąć wydawania ocen moralnych. Osąd moralny towarzyszy w sposób nieunikniony każdemu rozstrzygnięciu sądowemu. Aby móc stosować oceny moralne sędzia sam musi być moralny.
  2. Składając ślubowanie sędzia zobowiązuje się także do bycia moralnym: "(...) ślubuję stać na straży prawa, obowiązki mojego urzędu wypełniać sumiennie, sprawiedliwość wymierzać bezstronnie według mego sumienia i zgodnie z przepisami prawa (...) w postępowaniu kierować się zasadami godności i uczciwości".
  3. Sędzia, aby sprostać powierzonej mu misji musi być ekspertem nie tylko w dziedzinie prawa, ale także w dziedzinie moralności, a więc tego, jak żyć należy. Od najdawniejszych czasów aż po współczesność stawiano sędziom bardzo wysokie wymagania moralne.
  4. Gdy sędzia opuszcza salę sądową rodzą się nowe problemy i nowe pytania. Jakie są zobowiązania sędziego wobec społeczeństwa? Czy ograniczają się one do odpowiedzialności za losy ludzkie na sali sądowe, na której przedstawiciele społeczeństwa szukają pomocy i ochrony prawnej czy też zobowiązania sędziego wobec społeczeństwa są szersze? Idealistyczne i pragmatyczne poglądy na rolę sędziego zależą od prawnej i politycznej kultury kraju, w którym sędzia działa. Wizerunek sędziego kształtuje także stosunek społeczeństwa danego kraju do wymiaru sprawiedliwości. Od najstarszych czasów pragnieniem i potrzebą społeczeństw było posiadanie sędziów nieskazitelnych, budzących zaufanie.
  5. Rola sędziego jest coraz trudniejsza. Coraz częściej rodzi się pytanie dotyczące tego, czy i w jakim zakresie sędzia może angażować się w parasądową działalność i w wykonywanie obowiązków innych niż sądzenie. Sędzia wyizolowany w XXI w., czy też członek społeczeństwa korzystający z takich samych praw jak inni obywatele w zakresie swobody w życiu zawodowym, politycznym, czy w działalności społecznej. Izolacja czy asymilacja? Czy działalność pozasądowa, w którą sędziowie się angażują powoduje utratę zaufania do nich, czy też zaufanie to jest dyktowane innymi kryteriami.
    Czy sędzia na sali sądowej jest panem społeczeństwa czy jego sługą? Coraz częściej w Europie, a także poza nią, podkreśla się, że nowoczesne sądownictwo zależy od tego, by sędziowie uważali siebie nie za władców społeczeństwa, lecz za będących w jego służbie.
  6. To sędzia swoim zachowaniem musi dawać podstawę do tego, by być szanowany w społeczeństwie. Staranie o szacunek społeczny oznacza godne zachowanie sędziego i jego kulturę nie tylko na sali sądowej, ale w każdej innej życiowej sytuacji. Zarówno działalność pozasądowa, jak i prywatne życie sędziego muszą się toczyć w taki sposób, aby minimalizować ryzyko zaistnienia konfliktu ze statusem sędziego. Sędzia w sali sądowej zostawia tylko togę.
  7. Sprawiedliwość wymaga, aby każdy miał dostęp do właściwego, publicznego procesu przed kompetentnym, niezawisłym i niezależnym sądem. Niezawisłość jest oceniana jako niezawisłość kolektywna (wspólna) i indywidualna. Według międzynarodowych standardów (20 podstawowych reguł zostało zawartych w Podstawowych Zasadach Niezawisłości Sądownictwa ustalonych przez ONZ) zbiorowa niezawisłość jest stymulowana przez obowiązek rządów i innych instytucji do jej poszanowania i dbania o nią. Niezawisłość indywidualna polega na rozstrzyganiu przez sędziego spraw w sposób bezstronny, na podstawie faktów - zgodnie z prawem.
  8. We współczesnych społeczeństwach istnieje poczucie zaangażowania w decyzje, które społeczeństw tych dotyczą. Sędziowie są poddawani surowej krytyce oraz żądaniom, aby ich decyzje były zrozumiałe i jawne. Sędziowie muszą znaleźć własną drogę komunikowania się ze społeczeństwem tak, aby jego członkowie odczuwali, że starają się odpowiadać wezwaniom jawności i niezawisłości oraz przyjmują uzasadnioną krytykę. Sędziowie powinni przekazywać społeczeństwu wiedzę o swoich decyzjach i w ten sposób kształtować świadomość prawną.
  9. Zarówno Europejska Konwencja o Ochronie Praw Człowieka, jak i Europejska Karta Statutu Sędziów traktują bezstronność i niezawisłość sędziów jako gwarancje zapewniające poszanowanie praw społeczeństwa. Niezależność i niezawisłość według tych standardów musi być zachowana nie tylko wewnątrz sali sądowej, ale także na zewnątrz. Dlatego też sędziowie, choć cieszą się takimi samymi prawami jak inni obywatele, muszą w każdej sytuacji zachowywać się tak, aby nie obniżyć rangi swojej misji i chronić swoją reputację.
  10. Urząd sędziego to nie jest zwykła posada czy praca. Być sędzią to obowiązek dany w interesie wszystkich członków społeczeństwa. Sędzia jako organ trzeciej władzy jest gwarantem spokoju społecznego, a sędziowie służą interesom społeczeństwa. Ta służba powoduje też konieczność właściwego traktowania stron przez sędziego.
  11. Sędzia, aby właściwie wypełniać swoją funkcję, prócz wiedzy zawodowej, która wymaga nieustannego pogłębiania, musi lubić ludzi, starać się ich zrozumieć i właściwie oceniać ich czyny. Aby decydować o losie drugiego człowieka, o jego wolności czy innych prawach sędzia, któremu dana jest władza podejmowania tego rodzaju decyzji, sam musi reprezentować najwyższe walory osobiste. Jakie moralne prawo karania za agresywne zachowania, za zaniedbywanie dzieci, za poniżanie innych, za korupcję może mieć sędzia, który sam od takich zachowań nie jest przecież wolny.
  12. Sędzia musi być odważny, odważny także wobec samego siebie. Kiedy pozostaje sam po zakończeniu sprawy, a przed ogłoszeniem wyroku, na którym skoncentrowana jest opinia społeczna, musi umieć poradzić sobie z lękiem przed tym, co go może spotkać po ogłoszeniu wyroku. Pokonanie lęku, umiejętność wyzbycia się jakichkolwiek osobistych pobudek i maksymalny stopień obiektywizmu to także jest niezawisłość. Aby być wewnętrznie niezawisłym trzeba mieć wewnętrzny spokój, a taki spokój daje tylko etyczne życie. Nieskazitelność charakteru nie jest wartością samą w sobie. Na nią sędzia pracuje w każdej chwili swojego życia. Sędzia, który jest zależny od własnych słabości, nałogów, czy też układów towarzyskich, który kieruje się w codziennych sprawach małostkowością, nie umie w prywatnym życiu wybaczać, jest zawistny - nie powinien być sędzią. Takie cechy przeszkadzają niezawisłości i są dalekie od nieskazitelności charakteru. Zagrożeniem dla niezawisłości jest także "tani" populizm, potrzeba akceptacji za wszelką wręcz cenę. Takie zachowania stawiają pod znakiem zapytania etykę sędziego.
  13. Wiedza sędziego wypływa z jego doświadczenia i z jego moralności. Prawo moralne każdy nosi w sobie. To sędzia, a nie prawo jest ostatecznym źródłem wyroku. W odbiorze społecznym jeden nieetyczny sędzia oznacza negatywną ocenę całego środowiska. Urząd stojący najwyżej w hierarchii prawniczej, stawia przed tymi, którzy go wykonują najwyższe wymagania, nie tylko w dziedzinie wiedzy prawniczej, ale także w dziedzinie moralności.

Dlatego sędziowie mają obowiązek szanowania pełnionego urzędu i dokładania wszelkich starań dla utrzymania i wzmocnienia zaufania publicznego wobec sądowego wymiaru sprawiedliwości. Skoro, jak to określił Celsius "ius est ars boni et aequi" prawo jest sztuką stosowania tego co dobre i słuszne, ci którzy prawo stosują muszą sami rozróżniać, co jest dobre i słuszne, a co jest złe i niesłuszne. Poszukiwanie dobra jest sztuką większą niż krytyka zła. Aby właściwie ocenić działanie człowieka trzeba umieć postawić sobie pytanie: kim jest człowiek, jaki charakter ma jego działanie, jaki jest jego stosunek do innych i dlaczego. Sędzia musi zdawać sobie sprawę z tego, że osobowość człowieka i jego zachowanie kształtują trzy elementy - biogeniczny, psychogeniczny i socjogeniczny.
Sędzia, podobnie jak każdy inny człowiek, wyznacza sobie regułę realnego działania. Jeżeli w tym działaniu, dzięki wyznaczonym normom moralnym, norm tych nie przekracza, to nie może czuć się ani bezradny, ani zagrożony. Możliwość znalezienia się takiego sędziego w sytuacji pokusy jest nieporównywalnie mniejsza niż sędziego, dla którego normy te nie mają decydującego znaczenia. Odwołać się tu można do badań nad czynnikami motywującymi gotowość do przekraczania normy uczciwości w sytuacji pokusy1.
Oto niektóre z wyników tych badań:

  • gotowość do przekraczania normy uczciwości jest tym większa im większa jest korzyść, jaką można tą drogą osiągnąć;
  • im słabsze jest oczekiwanie kary (a nie jej wielkość), im mniejsza obawa przed karą, tym większe prawdopodobieństwo przekroczenia normy;
  • im mniejsze są szanse zdemaskowania, tym większe jest prawdopodobieństwo oszukiwania w sytuacji pokusy;
  • osoby, które czują się zagrożone, przekraczają normę uczciwości znacząco częściej niż osoby czujące się bezpiecznie; chodzi o zagrożenie inne niż oczekiwana kara;
  • osoby silnie motywowane egocentrycznie czy też silnie skoncentrowane na sobie, przekraczają normę uczciwości znacząco częściej niż osoby motywowane zadaniowo czy prospołecznie;
  • osoby przekonane o tym, że ludzie z natury są źli, naruszają normę uczciwości częściej niż osoby przekonane o pozytywnej naturze ludzkiej;
  • im silniejsze jest poczucie bezradności tym większe jest prawdopodobieństwo przekroczenia normy uczciwości.

Konsekwencje poczucia bezradności są różnorodne - nie ograniczają się tylko do wymienionych przykładów. Badania prowadzono na bardzo licznej i różnorodnej populacji.
Wnioski wypływające z tych badań wskazują, że istnienie znacznego poczucia zagrożenia w sytuacji bezradności powoduje tendencję do poszukiwania wsparcia, nieufność interpersonalną, agresję, skłonność do czynienia krzywdy, do postrzegania świata jako urządzonego niesprawiedliwie, a ściślej niezapewniającego sprawiedliwości danej osobie.
W świecie ludzi słabych słabe są także normy uczciwości. Dlatego sędziowie nie mogą sobie pozwolić na należenie do świata ludzi słabych.
Sfera moralnych i prawnych działań człowieka jest zagrożona także wtedy, gdy ludzie nie mają jednoznacznych kryteriów oceny tego, co w ich życiu powinno być najważniejsze, do czego powinni dążyć i jak powinni realizować swoją egzystencję. "Napięcia i konflikty wynikające z niejasności pojęć dobra i zła są ceną jaką ludzie muszą płacić od wieków (...)"2. Dla moralnego i psychicznego funkcjonowania człowieka ogromne znaczenie ma wewnętrzna zgodność wypływająca ze zgodności przyjmowanych postaw i przekonań z zachowaniem. Abraham Maslow, jeden z twórców psychologii humanistycznej twierdził: "Kiedy zmienia się filozofia człowieka dotycząca jego natury, jego możliwości, celów, jego spełnienia, to wszystko się zmienia, nie tylko filozofia polityki, ekonomii, etyki i wartości, filozofia stosunków międzyludzkich i samej historii lecz także filozofia wychowania, psychoterapii i wzrostu osobowego, teoria tego jak pomagać ludziom by stali się tym czym mogą i czym bardzo potrzebują zostać".
To filozofia człowieka ma wpływ na tworzenie i stosowanie prawa, z czego i sędziowie muszą sobie zdawać sprawę. Cyceron twierdził, że: "naukę prawa należy czerpać nie z rozporządzenia pretora, jak to zwykło czynić wielu dzisiaj ani też z dwunastu tablic, jak starsi, lecz z dogłębnie rozumianej filozofii".
Marek Safjan w książce "Wyzwania dla Państwa Prawa" pisze m.in.: "niezależność wewnętrzna sędziego jest paradoksalnie być może najtrudniejsza do osiągnięcia - bo cóż ona oznacza: że sędzia w toku orzekania musi uwolnić się od własnych preferencji, od czysto subiektywnych sympatii, emocji, przekonań. Sędzia musi kierować się wewnętrznym poczuciem sprawiedliwości, słuszności i wrażliwości ponieważ podejście to zakłada, że sędzia musi posiadać własny system wartości, przekonań, własną aksjologię i hierarchię wartości. Gdzież tu miejsce na niezależność wewnętrzną na obiektywizację ocen, na bezstronność?" W dalszym ciągu tych rozważań autor ten pisze: "twierdzę z pełnym przekonaniem, że sędziowska niezależność wewnętrzna jest możliwa do pogodzenia z postulatem sędziowskiego poczucia słuszności i sprawiedliwości. Cóż bowiem oznacza sędziowska niezależność - to umiejętność pozostawania arbitrem i balansowania racji stanowi szczególnie istotny argument sędziowskiej niezawisłości". System przekonań sędziego, a zwłaszcza postulat wewnętrznej niezawisłości to według M. Safjana ważna etyczna dyrektywa postępowania sędziowskiego.
Uroczystość rozdania łańcuchów sędziowskich to początek drogi wykonywania sędziowskiej misji. Pragnę ten początek połączyć ze wspomnieniem sędziów, o których mówiła z okazji 80-lecia sądownictwa na Śląsku sędzia Danuta Trojan: "Sędzia to powolnie a nie posada. Sędziowie to były autorytety moralne i prawnicze. Nigdy nie nagromadzili majątku, nie pozostawili po sobie wilii czy samochodu, najwyżej mniej lub więcej książek i publikacji w piśmiennictwie prawniczym. Za to z całą pewnością pozostawili pamięć o swojej wiedzy, dobroci, mądrości. I przekazali to wszystko młodszym kolegom, także kulturę sądzenia i rozumienia ludzkich problemów". Przekazali to także tym, którzy dziś odbierają łańcuchy sędziowskie. Z okazji tej doniosłej uroczystości pragnę przywołać 10 przykazań dla młodych sędziów ustalonych przez Amerykańskie Stowarzyszenie Sędziów (AJS - The American Judicature Society), założone w 1913 r. jest niezależną bezstronną nienastawioną na zyski organizacją. Jego członkami są sędziowie, prawnicy reprezentujący inne zawody oraz przedstawiciele społeczeństwa. Dzięki badaniom, programom edukacyjnym i publikacjom AJS zajmuje się problemami etyki w sądach, wyborem sędziów, składami ławy przysięgłych, administracją sądów, niezależnością sędziów oraz społecznym rozumieniem systemu sprawiedliwości.

Przypisy:

  1. Zob. W. Łukaszewski, Poczucie bezradności a gotowość do przekraczania norm. Filozofia Prawa a Tworzenie i Stosowanie Prawa - Konferencja - Katowice 1992.
  2. J.Z. Young, Programy mózgu, Warszawa 1984.

Oryginalny artykuł

Zobacz wszystkie materiały pochodzące z:
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

  • Agnieszka Tyszka IP: 188.147.* 06-01-2013
    Zaskoczyly mnie wysokie wymagania w stosunku do sedziow, sformulowanie, ze nie zostawia sie " togi" w sadzie, spowodowalo u mnie pewne refleksje. Moja rodzina znalazla sie w trudnej sytuacji, mamy zalozona niebieska karte, z powodu przemocy ze strony 19- letniego syna. Musielismy z mezem uciec z domu, wynajac mieszkanie- nie podaljemy adresu. Mieszkanie zostalo zdemolowane, obrazy pociete, najgorsze jednak bylo znecanie sie fizyczne i psychiczne. W tamtym czasie syn przezywal zalamanie nerwowe, zawalil wszystko w swoim zyciu: szkole, relacje z ludzmi itp. W pewnym momencie zaczelismy dzialac, sprawa z art. 207 znalazla sie w sadzie. To wszystko dzialo sie pod okiem siostry meza, ktora jest Przewodniczaca Sadu Okregowego. Prosilismy ja o rade i pomoc w jakim kierunku pojsc, skonczylo sie naciskami, posrednimi, abysmy wycofali zeznania. Zorganizowalismy spotkanie syna z naszym adwokatem, ktory mial mu wytlumaczyc jakie sa warianty rozwiazania sprawy. Syn przyznal sie, skladajac zeznania na policji, jednak ciocia doradzila mu aby na tym spotkaniu na wstepie stwierdzil, ze zlozyl je pod wplywem nacisku i w sadzie nie przyzna sie do winy. Wydaje mi sie to wysoce niemoralne, poniewaz mamy twarde dowody ( syn bil mnie nawet przy policjantach) sa nagrania, bardzo brutalne, prowadzaca policjantka nie mogla ich " sluchac". Jedynie siostra meza uwaza, ze przesadzamy, zlamany mostek meza sie zrosl, a przedmioty mozna odkupic. Jestem oburzona jej postawa, tym bardziaj, ze doznalam ponizajacych zachowan i ocen z jej strony. Syn mowil, ze rodzina jest po jego stronie i nigdy nie byl strofowany. Pracujac w tym zawodzie jest chyba oczywiste, ze ocenia sie po informacjach z obu stron konfliktu, nie mialam jednak okazji, bo od dawna jestem skazana na ostracyzm. Boje sie, czy wykorzystujac swoje mozliwosci, siostra meza, nie zrobi czegos szkodzacego naszej sprawie, ktora w tym miesiacu ma sie odbyc. Jestesmy z synem po mediacji , byc moze sprawa nie potoczy sie zle. Nie rozumiem tylko dlaczego wieloletni sedzia nic nie wie o przemocy i o tym, ze sprawca nie musi trafic natychmiast do wiezienia? Czy sedziowe nie uwazaja, ze wszystko wiedza z gory?

    Zamieść odpowiedź Zamieść odpowiedź
Zapisz się na newsletter
Polecamy w oficjalnej księgarni
Wolters Kluwer Profinfo.pl

zaastepstwo.pl
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE