Strona główna » Wiadomości » Analizy i komentarze » Język narzędziem komunikacji prawodawcy ze społeczeństwem

Język narzędziem komunikacji prawodawcy ze społeczeństwem

17.07.17

Język – prawo – prawodawca – prawnik - to terminy prowaące do pojęcia język prawny i język prawniczy, te zaś do procesu komunikowania się prawodawcy i prawnika z otoczeniem, któremu służą, korzystając z języka jako narzędzia owej komunikacji - pisze prof. Maria Kruk z Uczelni Łazarskiego.

articleImage: Język narzędziem komunikacji prawodawcy ze społeczeństwem fot. Thinkstock

MARIA KRUK
Język polski jako narzędzie komunikacji prawodawcy i prawnika

Artykuł pochodzi z miesięcznika Państwo i Prawo 2017/6>>

1. Zestawienie pojęć: język – prawo – prawodawca – prawnik, musi prowadzić do najprostszego skojarzenia: język prawny i język prawniczy, te zaś do procesu komunikowania się prawodawcy i prawnika z otoczeniem, któremu służą, korzystając z języka jako narzędzia owej komunikacji. W toku dyskusji nad tym problemem, na posiedzeniu KNP PAN, zwrócono uwa-gę, że nie każdy absolwent studiów prawniczych jest prawnikiem, lecz tylko ten, który spełnia wymagania związane z osobą zaufania publicznego. W zasadzie krótkie sformułowanie „prawnik” jest w tym kontekście tak właśnie rozumiane, jakkolwiek każdy prawnik prze-kazujący informacje o prawie do „otoczenia” powinien mieć poczucie odpowiedzialności za język, jakim się posługuje. Co więcej, powinien je mieć także mówiący o prawie funkcjonariusz publiczny, np. minister, rzecznik prasowy organu władzy państwowej, nawet jeśli nie jest prawnikiem, czy też specjalizujący się w problematyce prawniczej dziennikarz. Ale jest to uwaga na marginesie problematyki, jakkolwiek sam problem w praktyce życia publicznego może mieć istotne znaczenie.
Pojęcia języka prawnego i prawniczego utrwaliły się już od dawna w doktrynie prawniczej. Generalnie są definiowane w taki sposób, że język prawny to język norm prawnych (przepisów prawa), język prawniczy zaś to język opisu norm, ich wykładni (interpretacji), stosowania i upowszechniania prawa przez odpowiednie instytucje, służby prawne oraz – we współczesnym świecie – przez doktrynę dostarczającą interpretacji, propozycji, ekspertyz. Zarówno język norm, którym posługuje się (komunikuje się) prawodawca, jak i język ich wykładni, którym posługuje się prawnik w stoso-waniu prawa oraz w doktrynie , adresowane są wprost lub pośrednio do obywatela, używającego – w przy-padku naszego kraju – języka polskiego i stąd odnie-sienia do języka polskiego. Zastrzeżenie w tytule , że rozważania dotyczą języka polskiego, ma istotne zna-czenie. Sygnalizuje, że nie chodzi o jakiś szczególny prawniczy metajęzyk, hermetycznie zamknięty i zro-zumiały tylko dla wprawionych, ale o język po-wszechny, który jako język komunikacji, czyli poro-zumiewania się, musi być poprawny gramatycznie, zrozumiały, klarowny i zgodny z polską kulturą języka, choć zachowujący własną, nawet daleko idącą specyfi-kę. Dlatego, biorąc pod uwagę cały ten kontekst, nie sposób ograniczyć się tylko do kwestii ściśle „praw-no-językowych”, ale uwzględnić liczne aspekty owej problematyki.
Powszechnie w naukach prawnych wiadomo, że ojcem pojęć „język prawny i prawniczy” jest Bronisław Wróblewski, a głównym dziełem w tym zakresie jest tak właśnie zatytułowana jego książka . Autor przypomina, że oba te pojęcia występowały od dawna w rozmowach prawników, ale używane nieco zamiennie i raczej z akcentem na odróżnianie różnych typów języka: sędziowskiego, adwokackiego, prokuratorskiego. Zasługą autora było więc uporządkowanie pojęć, ich zdefiniowanie i przypisanie im odpowiedniego zakresu pojęciowego w takim duchu, w jakim dzisiaj ich używamy. Znaczną uwagę poświęcił autor relacjom obu tych rodzajów języka z językiem ogólnym, a także zwrócił uwagę na „wędrówki językowe”, np. z biologii do socjologii, z fizyki do psychologii, od nich do języka powszechnego, a ponadto z języków obcych do polskiego. Dziś obser-wujemy podobne problemy. Język potoczny, terminologia, a nawet żargon komputerowy czy zawodowy wciskają się do języka prawnego, prawniczego, doktrynalnego, nie mówiąc o zapożyczeniach z języków obcych, głównie z angielskiego. Trudno je potępić i wykluczyć, bo rozwój nauki, życia społecznego, techniki i technologii oraz stosunków międzynarodowych (globalizacja, stosowanie bezpośrednie prawa międzynarodowego, wymiana ludzi i dóbr) wpływają na rozwój i ewolucję także w sferze języka. Oddziałują one nie tylko na sam język, ale także na jego komunikatywność. Język praw-ny i prawniczy także przyjmują nowości, ale często tkwią w pewnym schemacie, w tradycji, niezmienności pojęć, niekiedy już nieprzystających do ducha współ-czesnego języka, zwłaszcza współczesnej rzeczywisto-ści, a przez to niezrozumiałych lub mylących. Przykła-dowo, w polskim języku z uporem kołaczą się wciąż pojęcia: izba niższa i izba wyższa parlamentu, sugerują-ce istnienie jakoby niższej i wyższej instancji władzy ustawodawczej, z czym ma kłopot nie tylko zwykły odbiorca, ale nawet studenci prawa. Tymczasem taka klasyfikacja izb parlamentu wynikała niegdyś ze statusu społecznego ich członków, a współcześnie raczej rzadko oznacza, a już na pewno nie w Polsce, że w Senacie zasiadają lordowie, a Sejm okupuje gmin. Skutki trwania przy nieaktualnych, sztucznych pojęciach, a także niekontrolowana absorpcja nowości, wreszcie zwykła niestaranność, mogą negatywnie wpływać na jakość języka. Tak na przykład w literaturze francuskiej znalazło się spostrzeżenie, że w sferze języka prawniczego – rozumianego jako urzędowy i sądowy – bez adwokata poruszać się nie sposób, a co więcej, w porównaniu z dawnym językiem ustaw (francuskich), który charakteryzowała la clarté, la justesse, l’exactitude, la dignité, obecnie raczej jest to lanque vulgaire . W literaturze anglojęzycznej pojawiła się ocena, że język prawniczy jest wordy, unclear, pompous, dull . Kiedy indziej krytyka potępia inne wady: niejasność, niespójność i nielogiczność tekstów prawnych, wynikające z ich językowego wyrażenia. Jak stwierdziła niegdyś sędzia Cz. Żuławska, „przez przepisy nieudolnie, błędnie sformułowane, ustawodawca stworzył problemy nierozwiązywalne – (...) kwadraturę koła (...) bo każde rozwiązanie będzie łamało jakiś przepis” . Takie są skutki niekonsekwentnej terminologii prawnej i prawa nieprecyzyjnego. W dyskusji na posiedzeniu KNP, F. Zoll zwrócił uwagę na swego rodzaju paradoks rygorystycznej precyzji, która może w razie dezaktualizacji powodować unikanie danego terminu bez analizy istoty zjawiska .
Ważna dyskusja o językowym aspekcie orzecz-nictwa wywiązała się na krakowskiej konferencji o Trybunale Konstytucyjnym . Na tle uwagi o zbyt małym zrozumieniu przez opinię publiczną roli ustrojowej i znaczenia TK dla obywateli, starły się dwa poglądy na temat języka wyroków i uzasadnień: czy powinny one być pisane „łatwiej”, aby każdy obywatel mógł je zrozumieć i docenić, czy też powinny zachować swój standard naukowy (i objętościowy), ale być przenoszone do opinii publicznej przez wyspecjalizowane grono dziennikarzy. Do głosów tych należałoby dodać propozycję, by TK ogłaszał na użytek szerszej publiczności swego rodzaju résumé uzasadnienia, zawierające podstawowe jego idee, ważne dla obywatela, ale napisane dostępnym językiem. Ta sugestia prowadzi do przypomnienia, że postulaty demokratyzacji języka prawnego (i tym samym prawniczego) były i są przedmiotem rozważań naukowych i zawodowych właśnie z uwagi na przy-stępność tekstów i wypowiedzi prawnych . Być może ta krakowska dyskusja otworzy szerszą debatę na temat komunikatywności języka prawnego, prawniczego i innych wypowiedzi instytucji ochrony prawa. Dotyczy to zwłaszcza sądów, ponieważ – jak zauważono w dys-kusji – ich niesprawność komunikacyjna jest jedną z poważnych przyczyn braku społecznej akceptacji są-downictwa – należy wziąć pod uwagę, że współczesna opinia publiczna jest coraz bardziej aktywna i przyzwy-czajona do uczestnictwa w życiu społecznym oraz oce-niania na bieżąco władzy państwowej.

Przejdź do strony artykułu: « »
17.07.17
Zobacz wszystkie materiały pochodzące z: Państwo i Prawo
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter
Polecamy w oficjalnej księgarni
Wolters Kluwer Profinfo.pl

zaastepstwo.pl
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE