Strona główna » Wiadomości » Analizy i komentarze » Niewolnicze naśladownictwo wprowadza klienta w błąd

Niewolnicze naśladownictwo wprowadza klienta w błąd

17.04.17
Nieuczciwej konkurencji (tzw. niewolniczego naśladownictwa) dopuszcza się ten, kto za pomocą technicznych środków reprodukcji kopiuje zewnętrzną postać produktu, jeżeli może to wprowadzić klientów w błąd co do tożsamości producenta i produktu - pisze radca prawny Mateusz Balcerzak
 
articleImage: Niewolnicze naśladownictwo wprowadza klienta w błąd fot. Thinkstock

Deliktu przewidzianego w art. 13 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (tzw. niewolniczego naśladownictwa) do-puszcza się ten, kto za pomocą technicznych środków reprodukcji kopiuje zewnętrzną postać produktu, jeżeli może to wpro-wadzić klientów w błąd co tożsamości producenta i produktu - pisze radca prawny Mariusz Balcerzak.

Wprowadzenie w błąd co do tożsamości producenta lub produktu (o wykładni art. 13 u.z.n.k.)

Artykuł pochodzi z miesięcznika Przegląd Prawa Handlowego 2017/3>>

O takim zachowaniu można mówić w kontekście ochrony wzornictwa przemysłowego – czyli dziedziny twórczości nakierowanej na tworzenie przedmiotów o atrakcyjnej postaci (ze względów estetycznych lub funkcjonalnych). Niniejszy artykuł stanowi próbę analizy elementu czynu nieuczciwego naśla-downictwa, jakim jest „wprowadzenie w błąd co do tożsamości producenta lub produktu”.

1. Wolność naśladownictwa jako tło dla dalszych rozważań

W literaturze jako punkt wyjścia do analizy czynu przewidzianego w art. 13 u.z.n.k. przyjmuje się często koncepcję wol-ności naśladownictwa. Zgodnie z nią poza sferą wyłącznych praw podmiotowych, odtwarzanie zewnętrznej postaci wy-tworu konkurenta jest dozwolone .

Rozważania nad zjawiskiem kopiowania w obrocie gospodarczym mają szeroki charakter i wpływają na wykładnię art. 13 u.z.n.k., stąd przed przystąpieniem do właściwego zagadnienia należy poświęcić im nieco uwagi. M. Poźniak-Niedzielska, S. Sołtysiński, S. Gogulski odwołują się do pojęcia „wolności naśladownictwa”, wskazując argumenty o naturze prawnej, społecznej oraz ekonomicznej przemawiające za postulatem swobody kopiowania. Autorzy podnoszą, że naśladownictwo przyczynia się do wzmożenia konkurencji cenowej i jest korzystne dla konsumentów oraz przedsiębiorców wchodzących na rynek i niedysponujących kapitałem na prowadzenie własnych prac badawczo-rozwojowych. Z kolei brak tej swobody na gruncie zwalczania nieuczciwej konkurencji wprowadza niepewność co do zakresu domeny publicznej oraz może prowadzić do powstawania niekontrolowanych w czasie monopoli na korzystanie z rozwiązań technicznych . R. Skubisz wskazuje na „ogólną zasadę wolności kopiowania i naśladownictwa” w kontekście wzorów przemysłowych, które nie są zarejestrowane (z zastrzeżeniem możliwości ich ochrony przez prawo autorskie). Zdaniem R. Skubisza udzielenie ochrony wzorom przemysłowym na podstawie ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji ma charakter wyjątkowy . E. Nowińska i M. du Vall przyjmują istnienie zasady dopuszczalności naśladownictwa i postulują zawężającą wykładnię art. 13 u.z.n.k. jako wyjątek od tej zasady . A. Tischner wolność naśladownictwa postrzega jako zasadę naczelną o charakterze strukturalnym, zgodnie z którą prawo zwalczania nieuczciwej konkurencji nie powinno sięgać tam, gdzie prawo własności intelektualnej wyraźnie przewiduje sferę wolności . Na uwagę zasługuje też stanowisko J. Sroczyńskiego i M. Mioduszewskiego, którzy stwierdzają, że „jakikolwiek generalny zakaz prawny stosowania przez przedsiębiorców naśladownictwa byłby niemożliwy do zaakceptowania, ponieważ nieuchronnie prowadziłby do stagnacji w gospodarce, tak w sensie ekonomicznym, jak i technologicznym” . Do koncepcji wolności naśladownictwa odwołał się Sąd Najwyższy (dalej SN) w głośnym wyroku z 11.07.2002 r. (I CKN 1319/00) dotyczącym naśladownictwa klocków Lego. Zdaniem SN wpisuje się ona w konstytucyjną zasadę wolności gospodarczej .
Argumenty przemawiające za przyjęciem wolności naśladownictwa, jako pewnej idei, są przekonujące w kontekście kopio-wania cech zewnętrznej postaci produktów o charakterze funkcjonalnym (odnoszącym się do sfery użyteczności) lub warunkujących wypełnianie przez produkt zamierzonej funkcji. Nie są natomiast tak doniosłe w odniesieniu do tych cech, które pełnią funkcję estetyczną . W praktyce naśladownictwo spotyka się na tle bardzo różnych stanów faktycznych, które trudno porównywać i sprowadzać do jednej zasady.
Kolejną sprawą jest to, że naśladownictwo bardzo często nie ma na celu skorzystania z dóbr znajdujących się w domenie publicznej ze względu na ich cenne właściwości funkcjonalne lub wartość estetyczną, ale zwyczajnie z chęci upodobnienia się do bardziej rozpoznawanego, często renomowanego konkurenta lub produktu cieszącego się uznaniem. W ramach tych ostatnich zachowań trudno dopatrywać się argumentów usprawiedliwiających naśladownictwo w ramach koncepcji wolności kopiowania.

Czym innym jest naśladownictwo opakowań, a czym innym naśladownictwo względem towarów, których wartość wynika z ich zewnętrznej postaci (np. mebli, biżuterii, odzieży).

Wolność naśladownictwa stanowi pewien postulat wyrażany w literaturze prawniczej, stanowiący emanację rozważań o charakterze ekonomicznym, prawnym i słusznościowym. Z tego względu za stosowniejsze należy uznać mówienie o koncepcji niż o zasadzie. Wątpliwości budzi to, czy wolność naśladownictwa jest zasadą prawa, a zatem normą prawną w sensie dyrektywalnym o co najmniej wysokiej mocy prawnej (pewnej nadrzędności). Nie istnieją normy prawne, z których zasadę taką można wywieść . Tym samym powstaje pytanie, czy koncepcja ta powinna stanowić czynnik w procesie wykładni prawa tak silny, aby w jej kontekście art. 13 u.z.n.k. traktować wręcz jako wąsko interpretowany wyjątek.

Przejdź do strony artykułu: « »
17.04.17
Zobacz wszystkie materiały pochodzące z: Przegląd Prawa Handlowego

WKP Galeria Zdjęć

Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter
Polecamy w oficjalnej księgarni
Wolters Kluwer Profinfo.pl

zaastepstwo.pl
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE