Strona główna » Wiadomości » Analizy i komentarze » Producenci żywności nadużywają oznaczenia "produkt bezglutenowy"

Producenci żywności nadużywają oznaczenia "produkt bezglutenowy"

03.04.17

Zagadnienie obecności glutenu w żywności, pomimo zasadniczo wyczerpującego uregulowania w przepisach prawa, nadal budzi wątpliwości i otwiera producentom żywności pole do nadużyć. Przykładem są produkty naturalnie niezawierające glutenu (np. sok 100 proc. z marchwi), które poprzez zastosowanie na oznakowaniu określenia "bezglutenowy", przyciągają w sposób niedozwolony uwagę konsumenta - wynika z rozmowy z Katarzyną Jędrych z Centrum Prawa Żywnościowego.

articleImage: Producenci żywności nadużywają oznaczenia fot. Thinkstock

Rafał Bujalski: Temat glutenu jest wśród konsumentów żywności coraz bardziej popularny. Coraz więcej ludzi zwraca uwagę na opakowania artykułów spożywczych szukając informacji o obecności glutenu w składzie produktu. Tematowi temu poświęcony jest również opublikowany niedawno w programie LEX Prawo Europejskie komentarz praktyczny* Pani autorstwa. Czy zagadnienie to jest wyczerpująco uregulowane w przepisach prawnych?

Katarzyna Jędrych: Rzeczywiście, zagadnienie obecności substancji alergennej takiej jak gluten w żywności wzbudza żywe zainteresowanie wśród konsumentów. Częściowo, zapewne wynika to z globalnego trendu czy mody na spożywanie żywności bezglutenowej, nawet bez wyraźnych ku temu wskazań zdrowotnych. W większości jednak, ci konsumenci, którzy szukają informacji na etykiecie produktu o zawartości zbóż zawierających gluten bądź samego glutenu, muszą bezwzględnie przestrzegać restrykcji żywieniowych, ze względu na choroby jakie ich dotykają. I to dla nich właśnie informacja na etykiecie o zawartości omawianych alergenów jest tak naprawdę najważniejsza. Należy zauważyć, że w niektórych przypadkach spożycie nawet niewielkiej ilości tych substancji alergennych może mieć bardzo poważne konsekwencje zdrowotne. Z tego punktu widzenia - obecna regulacja prawna z rozporządzenia nr 1169/2011, która określa obowiązek szczególnego oznakowania alergenów, w tym zbóż zawierających gluten bądź samego glutenu, jako składników żywności - jest niezwykle istotna i zasadniczo wyczerpująca, bowiem pozwala łatwo zidentyfikować na etykiecie produktu, czy konsument może dany produkt bezpiecznie spożyć.

Jednakże, z uwagi na wysokie ryzyko zanieczyszczeń krzyżowych alergenami w produkcji żywności, w mojej ocenie regulacja ta mogłaby w przyszłości zostać rozszerzona również na obowiązkowe informowanie konsumenta o potencjalnej zawartości alergenów w produkcie. 

Jakie są najważniejsze wnioski wynikające z przepisów dotyczących informowania konsumentów o obecności glutenu? Co musi a co może dokonać producent żywności w tym zakresie? 

Obecnie, jeśli zboża zawierające gluten lub sam gluten znajdują się w produkcie jako jego składniki, producent ma obowiązek ich szczególnego wyróżnienia w wykazie składników (o ile produkt zawiera wykaz). To jest ten wymóg nałożony przez ustawodawcę. Natomiast, w zakresie potencjalnej obecności tych alergenów, obowiązku informowania nie ma, aczkolwiek producenci stosują w etykietowaniu dobrowolne, ogólne ale zarazem nieprecyzyjne wyrażenia typu: "może zawierać śladowe ilości glutenu" czy też "w zakładzie przetwarzane są zboża, gluten itp." (które, jak wynika z praktyki, są kwestionowane przez inspekcje). Takie wyrażenia niewiele mówią konsumentowi. Poza tym sformułowanie te są nadużywane przez producentów, którzy w obawie o własne interesy wolą podać ostrzeżenia tego typu niż z nich zrezygnować, nawet jeśli czasem nie mają one wiele wspólnego z rzeczywistością. 

______________________________________________________________________

Czytaj również wywiad z A. Szymecką-Wesołowską pt.:

Ekspert: zdrowie na etykietach żywności – dlaczego wciąż są z tym problemy?>>> 

______________________________________________________________________

Z drugiej strony producent ma możliwość informowania konsumenta o zmniejszonej ilości glutenu bądź braku jego obecności glutenu w produkcie. Producent może posłużyć się wyrażeniami: "bezglutenowy/o obniżonej zawartości glutenu", o ile oczywiście jego produkt spełnia warunki przewidziane w rozporządzeniu nr 828/2014 w sprawie przekazywania konsumentom informacji na temat nieobecności lub zmniejszonej zawartości glutenu w żywności. Tutaj z kolei często pojawia się pokusa, aby nawet na produktach, które naturalnie nie zawierają glutenu (np. sok 100% z marchwi) stosować określenia "bezglutenowy" i tym samym w sposób niedozwolony przyciągać uwagę konsumenta.

Jak widać, zagadnienie glutenu w żywności budzi wątpliwości i otwiera producentom pole do nadużyć. Zapraszam po więcej szczegółów do lektury komentarza – zarówno producentów, którym zależy na prawidłowym oznakowaniu w tym zakresie, jak i konsumentów dla których komentowane przepisy zostały stworzone. 

Dziękuję za rozmowę. 

-----------------------------

* Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu.

Rafał Bujalski 03.04.17
Zobacz wszystkie materiały pochodzące z: Prawo Europejskie
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 1)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE