Strona główna » Wiadomości » Analizy i komentarze » Prof. Sanetra: konstytucję stosować jak każde prawo

Prof. Sanetra: konstytucję stosować jak każde prawo

07.03.17

Zasada bezpośredniego stosowania Konstytucji RP pozostaje w ścisłym związku z rolą, jaką przypisuje się temu aktowi prawnemu. W szczególności zaś jest ona następstwem jednoznacznego uznania, że nie jest on zbiorem deklaracji politycznych czy dobrych intencji, a obowiązującym prawem - pisze. prof. Walerian Santera. 

 

articleImage: Prof. Sanetra: konstytucję stosować jak każde prawo Fot. Flickr/jaime.silva/Źródło - jaime.silva's photostream /Lic. CC by

Walerian Sanetra
Bezpośrednie stosowanie Konstytucji RP przez Sąd Najwyższy

Artykuł pochodzi z miesięcznika Przegląd Sądowy 2017/2>>

1. Pojęcie bezpośredniego stosowania Konstytucji RP według jej art. 8 ust. 2

Zasada bezpośredniego stosowania Konstytucji RP pozostaje w ścisłym związku z rolą, jaką przypisuje się temu aktowi prawnemu . W szczególności zaś jest ona następstwem jednoznacznego uznania, że nie jest on zbiorem deklaracji politycznych czy dobrych intencji, a obowiązującym prawem – i to w całości – tak jak to zostało ujęte w art. 8 ust. 1 Konstytucji RP, w myśl którego Konstytucja RP jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej. Konsekwencją tego jest także zasada, że przepisy Konstytucji RP stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja RP stanowi inaczej (art. 8 ust. 2). Od samego początku uchwalenia Konstytucji RP pojawiły się jednakże wątpliwość dotyczące tego, jak właściwie należy pojmować jej zwrot, że „stosuje się ją bezpośrednio” . W przypadku części jej przepisów bezpośrednie stosowanie Konstytucji RP nie budzi wątpliwości i jest oczywiste. W części przypadków konieczne jest wydanie aktów niższego rządu, w tym zwłaszcza ustaw, i w związku z tym łącznie mają zastosowanie przepisy Konstytucji RP i przepisy tych aktów, to zaś może prowadzić do wniosku, że przepisy Konstytucji RP w tym drugim przypadku nie są stosowane bezpośrednio, a za pośrednictwem innych przepisów.
Analiza użytych w art. 8 ust. 2 Konstytucji RP sformułowań prowadzi do wniosku, że skoro nie zawsze Konstytucja RP jest stosowana bezpośrednio, to – pod warunkiem, że tak ona stanowi – wobec tego stosowana jest ona także pośrednio (niebezpośrednio). Pojawia się tu jednak kwestia, czy jeżeli stosowana jest Konstytucja RP łącznie z przepisami innego aktu normatywnego, to w każdym przypadku oznacza to, iż nie jest stosowana bezpośrednio. Odpowiedź musi tu być negatywna. Na tle art. 8 ust. 2 Konstytucji RP termin „stosowanie” nie może być rozciągany ani identyfikowany z przestrzeganiem prawa ani z aktami tworzenia prawa. Stosowanie musi być aktem konkretnym, zwłaszcza zaś – tak jak jest to w przypadku orzeczeń sądowych – polegającym na ustanowieniu indywidualnej i konkretnej reguły prawnej . Za akty stosowania – i to stosowania bezpośredniego – Konstytucji RP muszą być uznane także orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, jakkolwiek z reguły dotyczą one kwestii zgodności aktów normatywnych z Konstytucja RP i w tym przypadku nie polegają na ustanowieniu jakiejś normy indywidualnej i konkretnej wyznaczającej zachowanie oznaczonego podmiotu czy podmiotów, lecz rozstrzygają o obowiązywaniu norm prawnych, a więc norm generalnych i abstrakcyjnych. W sprawie sądowej rozstrzyga się o prawach i obowiązkach konkretnej strony, w orzeczeniach Trybunału Konstytucyjnego decyduje się natomiast o obowiązywaniu tego lub innego przepisu prawa, ale w jednym i drugim przypadku należy mówić o stosowaniu Konstytucji RP w rozumieniu jej art. 8 ust. 2.
Warto tu jeszcze raz powtórzyć, że na gruncie art. 8 ust. 2 Konstytucji RP o ile pojęcia jej stosowania nie można utożsamiać z taką kategorią pojęciową jak przestrzeganie prawa ani też – w mojej ocenie – ze stanowieniem prawa, w tym w szczególności z uchwalaniem ustaw przez Sejm, o tyle pojęcie stosowania Konstytucji RP ma tu do pewnego stopnia swoiste znaczenie, bo należy nim obejmować także orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, w których nie chodzi o ustalenie stanu faktycznego i odniesienie do niego określonej normy prawnej oraz wyprowadzenia na tej podstawie wiążących dla stron procesu konsekwencji prawnych, ale o tzw. sąd nad prawem, w związku z którym, jakkolwiek Trybunał Konstytucyjny stanowi składnik władzy sądowniczej, a nie ustawodawczej (art. 10 Konstytucji RP), mówi się nieraz o nim, że jest negatywnym ustawodawcą. Mamy do czynienia z jakościową różnicą między rozstrzygnięciem sądu w konkretnej sprawie a orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdza zgodność lub brak zgodności określonego przepisu z aktem prawnym wyższej rangi, co w tym drugim przypadku powoduje utratę mocy obowiązującej jego przepisu. Mimo to jednak, jak wspomniałem, istnieją podstawy do twierdzenia, że zarówno w pierwszym, jak i drugim przypadku mamy do czynienia ze stosowaniem Konstytucji RP w rozumieniu jej art. 8 ust. 2. Inaczej mówiąc, jeden i drugi organ ma obowiązek stosowania Konstytucji RP zgodnie z zasadą, że ma to być stosowanie bezpośrednie, chyba że Konstytucja RP stanowi inaczej. Stosowanie Konstytucji RP przez Trybunał Konstytucyjny – obok jeszcze innych różnic niż ta, że mamy tu do czynienia z sądem nad prawem – wykazuje jednak szereg swoistości i zasadniczo odbiega od tradycyjnego modelu stosowania prawa, który łączony jest głównie z rozstrzyganiem spraw przez sądy. Co więcej, można powiedzieć, że przepis art. 8 ust. 2 Konstytucji RP wprowadzony został przede wszystkim z myślą o organach stosujących prawo w klasycznym rozumieniu tego słowa, a więc o Sądzie Najwyższym (sądach), a nie o Trybunale Konstytucyjnym (kompetencje do jej stosowania przez ten organy określa odrębnie sama Konstytucja RP w jej art. 188 i n.).
Mając na względzie sformułowania art. 8 ust. 2 Konstytucji RP i jego kontekst normatywny, należy więc przyjąć, że – mimo że przepis ten nie wskazuje organów zobowiązanych do stosowania Konstytucji RP – do stosowania Konstytucji RP, w tym do bezpośredniego jej stosowania, zobowiązane są także i zwłaszcza sądy, w tym Sąd Najwyższy.
W związku z kwestią rozumienia bezpośredniości stosowania Konstytucji RP osobny problem powstaje wtedy, gdy akty niższego rządu pozostają w kolizji z przepisami Konstytucji RP. Jak sądzę, należy przyjąć w takim przypadku, że przepisy tych aktów nie powinny mieć zastosowania i w tym też sensie zastosowanie ma Konstytucja RP i to zastosowanie bezpośrednie. Jeżeli w wyniku stwierdzenia niezgodności z Konstytucją RP nie stosujemy do danego stanu faktycznego zakwestionowanego przepisu, to albo w jego miejsce stosujemy przepis Konstytucji RP, albo przepis poprzednio obowiązującego aktu prawnego, albo też przyjmujemy jakieś inne rozwiązania; we wszystkich tych przypadkach istnieją jednak podstawy do twierdzenia, że Konstytucja RP została bezpośrednio zastosowana, bo gdyby nie jej rozstrzygnięcie, trzeba by było zastosować zakwestionowany przepis aktu niższego rządu.
Osobnym przy tym zagadnieniem jest to, kto upoważniony jest do stwierdzania wspomnianej kolizji i w tym sensie do bezpośredniego stosowania jej przepisów. Od jego rozstrzygnięcia zależy m.in. to, czy uznamy, iż Sąd Najwyższy upoważniony jest do samodzielnego badania zgodności aktów normatywnych niższego rządu z Konstytucją RP, bo taką możliwość przewiduje i taki obowiązek na niego nakłada art. 8 ust. 2 tej Konstytucji, czy też stwierdzimy, że nie jest to kwestia z zakresu bezpośredniego stosowania Konstytucji RP i wobec tego przepis ten nie może być powoływany dla uzasadnienia działań Sądu Najwyższego polegających na badaniu zgodności aktów normatywnych z Konstytucją RP. W tym miejscu należy też stwierdzić, że o ile nie budzi już dziś zasadniczo wątpliwości pogląd, że Sąd Najwyższy (sądy) może badać zgodność z Konstytucją RP podustawowych aktów normatywnych, o tyle sprawą sporną pozostaje to, czy i na ile może on kwestionować i odmawiać zastosowania ustawy, gdy stwierdzi jej sprzeczność z Konstytucją RP.

07.03.17
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter
Polecamy w oficjalnej księgarni
Wolters Kluwer Profinfo.pl

zaastepstwo.pl
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE