Strona główna » Wiadomości » Analizy i komentarze » RODO pomoże egzaminowanym szybciej i łatwiej zajrzeć do arkusza egzaminacyjnego

RODO pomoże egzaminowanym szybciej i łatwiej zajrzeć do arkusza egzaminacyjnego

09.01.18

Z wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE wynika, że egzaminowany może uzyskać dostęp do testów pisemnych wyłącznie na podstawie przepisów o ochronie danych osobowych, który dzięki RODO jest dużo skuteczniejszy niż procedury oparte na innych przepisach - ocenia Michał Czerniawski*, współautor komentarza do ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.

articleImage: RODO pomoże egzaminowanym szybciej i łatwiej zajrzeć do arkusza egzaminacyjnego fot. Thinkstock

Rafał Bujalski: 20 grudnia TSUE wydał ciekawy wyrok dotyczący danych osobowych. Czego dotyczyła sprawa?

Michał Czerniawski: W sprawie C-434/16 Nowak skarżącym była osoba zamieszkała w Irlandii, która chciała zostać biegłym rewidentem. Jednak czterokrotnie nie zdała jednego z wymaganych egzaminów. Po czwartym niepowodzeniu złożyła ona wniosek o udostępnienie wszelkich danych osobowych jej dotyczących, w tym jej arkusza egzaminacyjnego, posiadanych przez Instytut Biegłych Rewidentów Irlandii (CAI). Chciała ona bowiem zapoznać się ze szczegółami oceny jej pracy. CAI udostępniło szereg dokumentów, ale bez wspomnianego arkusza, wskazując, iż zgodnie z posiadaną przez nich opinią prawną, arkusz nie stanowi danych osobowych w rozumieniu prawa irlandzkiego. Pan Nowak złożył więc skargę do irlandzkiego organu ochrony danych, który przychylił się do stanowiska CAI. Niezadowolony z takiego obrotu sprawy, następnie zaskarżył on decyzję organu do irlandzkiego sądu, a ten skierował pytania dotyczącej tej kwestii do TSUE. Sprawa dotyczy więc przede wszystkim tego czy pisemne odpowiedzi udzielone przez osobę przystępującą do egzaminu zawodowego i ewentualne komentarze egzaminatora do tych odpowiedzi stanowią dane osobowe i czy podlegają udostępnieniu.

Jak ów spór rozstrzygnął Trybunał?

Trybunał potwierdził, że pisemne odpowiedzi udzielone przez egzaminowanego to jego dane osobowe i podlegają one przewidzianemu w przepisach o ochronie danych osobowych prawu dostępu oraz prawu do sprostowania. Bez znaczenia jest przy tym okoliczność, czy egzaminator może zidentyfikować egzaminowanego. Zgodnie z linią orzeczniczą ukształtowaną w sprawie C-582/14 Breyer, w takiej sytuacji wystarcza dysponowanie przez egzaminującego środkami prawnymi umożliwiającymi zidentyfikowanie osoby. Danymi osobowymi egzaminowanego są nie tylko jego odpowiedzi, ale także naniesione przez egzaminatora komentarze. Nie było to dla mnie tak oczywiste, bo nie tak dawno, w sprawie C-141/12 YS, Trybunał zaprezentował odmienne stanowisko wskazując, że analiza sporządzona przez pracownik służby ds. imigracji i naturalizacji odpowiedzialnego za rozpatrzenie wniosku o udzielenie zezwolenia na pobyt nie stanowi danych osobowych wnioskującego. Takimi danymi nie są natomiast pytania egzaminacyjne. Organizator egzaminu, co oczywiste, jest z kolei administratorem danych.

Warto odnotować, że Trybunał uznał także, iż egzaminowany może domagać się usunięcia swoich odpowiedzi i odnoszących się do nich komentarzy, czyli de facto zniszczenia arkuszy egzaminacyjnych – gdy zostanie osiągnięty cel przetwarzania danych, czyli po ostatecznym zakończeniu procedury egzaminacyjnej. O ile okres przechowywania np. prac maturalnych jest regulowany przez prawo, o tyle wciąż w przypadku szeregu innych egzaminów brak jest tego typu wymogów, stąd potwierdzenie istnienia takiego uprawnienia należy ocenić pozytywnie.

Czy rozpoczęcie stosowania rozporządzenia RODO, które nastąpi 25 maja 2018 r., będzie miało jakieś znaczenie dla skutków tego wyroku?

Zapadające obecnie rozstrzygnięcia Trybunału Sprawiedliwości możemy podzielić na dwie grupy: takie, które przełożą się na stosowanie RODO i zachowają aktualność po 25 maja 2018 r. oraz takie, które pod RODO będą mieć wartość w dużej mierze akademicką. Rozstrzygnięcie w sprawie Nowak z pewnością zalicza się do tej pierwszej grupy i będzie wpływać na stosowanie RODO. Do tej drugiej kategorii możemy zaliczyć np. sprawy dotyczące uprawnień organów jak sprawa C-210/16 Wirtschaftsakademie Schleswig-Holstein, gdyż RODO modyfikuje w tym obszarze dotychczas istniejące rozwiązania prawne, wprowadzając m.in. nieznany dyrektywie 95/46/WE mechanizm spójności. Stąd dotyczące ich rozstrzygnięcia Trybunału zdezaktualizują się wraz z uchyleniem dyrektywy.

Jakie zatem Pana zdaniem będą skutki omawianego orzeczenia w Polsce?

Konsekwencje tego wyroku odczują tak okręgowe komisje egzaminacyjne, instytucje wydające certyfikaty językowe, jak i duże korporacje czy kancelarie prawne wykorzystujące przy rekrutacji tzw. assessment center. Przede wszystkim przewiduję, że omawiany wyrok będzie miał dużą doniosłość praktyczną, gdyż zachowuje aktualność także w kontekście art. 15 i 16 RODO, które regulują odpowiednio prawo dostępu i prawo do sprostowania. W szczególności, potwierdza on istnienie alternatywnej, opartej wyłącznie na przepisach o ochronie danych osobowych, ścieżki dostępu do pisemnych odpowiedzi udzielonych na egzaminie oraz komentarzy egzaminatora, i co istotne – uzyskania ich kopii. Co więcej, ścieżka ta jest potencjalnie dużo skuteczniejsza niż inne sposoby, gdyż naruszenie prawa dostępu będzie stanowić naruszenie RODO – i będzie zagrożone przewidzianymi w RODO niezwykle dotkliwymi administracyjnymi karami pieniężnymi. Stąd może się ona cieszyć popularnością wśród maturzystów czy jakichkolwiek innych grup osób zdających egzaminy, które chcą uzyskać dostęp do udzielonych odpowiedzi i komentarzy sprawdzającego pracę. Jeszcze raz podkreślę jednak, że nie obejmuje ona dostępu do treści pytań egzaminacyjnych.

Warto też odnotować, że rozstrzygnięcie Trybunału jest potencjalnie problematyczne w kontekście art. 2 ust. 3 ustawy o ochronie danych osobowych, który co do zasady wyłącza stosowanie przepisów o ochronie danych osobowych w odniesieniu do zbiorów danych osobowych sporządzanych w celach szkoleniowych lub w związku z dydaktyką w szkołach wyższych. Orzeczenie w sprawie Nowak, pozwala postawić tezę, że polska ustawa jest w tym zakresie niezgodna z dyrektywą 95/46/WE. Planowane w związku z RODO uchylenie polskiej ustawy rozwiązuje ten problem.

Tak prawo dostępu do danych, jak i prawo do ich sprostowania może doznawać ograniczeń w przepisach krajowych – pozwala na to art. 23 ust. 1 lit. e) RODO, tak więc aby w pełni ocenić skutki orzeczenia w sprawie Nowak musimy jeszcze poczekać na ostateczny kształt krajowych przepisów o ochronie danych osobowych, w tym przepisów szczegółowych.

Jak wyrok w sprawie Nowak wpływa na obecnie istniejące uprawnienia egzaminowanych?

Przede wszystkim, moim zdaniem istnieje różnica pomiędzy przewidzianym obecnie w niektórych przepisach szczegółowych prawem wglądu do pracy egzaminacyjnej, a wspomnianym prawem dostępu. Co do zasady wgląd jest możliwy tylko w określonym terminie (wyznaczony dzień, godzina) oraz w wyznaczonym miejscu. Wiąże się więc często choćby z kosztami dojazdu. Ponadto, zazwyczaj w przypadku wglądu nie ma możliwości sporządzenia kserokopii arkusza odpowiedzi. Natomiast zgodnie z art. 15 ust. 3 RODO, administrator danych, dostarcza osobie, której dane dotyczą, na jej żądanie, kopię danych osobowych podlegających przetwarzaniu, a więc przesyła np. skan albo właśnie kserokopię – i to w analizowanym przypadku nie tylko pisemnych odpowiedzi udzielonych na egzaminie, ale także komentarzy egzaminatora. Takie dostarczenie jest nieodpłatne, a jeżeli osoba, której dane dotyczą, zwraca się o kopię drogą elektroniczną i jeżeli nie zaznaczy inaczej, informacji udziela się powszechnie stosowaną drogą elektroniczną. Do tego, prócz groźby wysokich sankcji, w przypadku opóźnień w realizacji żądania egzaminowanego bądź niepodjęcia w tym zakresie żadnych działań, administrator danych, zgodnie z art. 12 RODO, powinien się wytłumaczyć z przyczyn zaistniałej sytuacji. Dostęp do danych w oparciu o art. 15 RODO jest więc w mojej ocenie łatwiejszą i pełniejszą metodą zapoznania się z własną pracą niż prawo wglądu do pracy egzaminacyjnej.

Wspomniał Pan, że z prawem dostępu do danych wiąże się także uprawnienie do ich sprostowania. Czy oznacza to, że po orzeczeniu w sprawie Nowak będzie można poprawiać błędne odpowiedzi?

Trybunał jasno wskazał, że prawo do sprostowania danych nie umożliwia poprawienia błędnych odpowiedzi udzielonych przez egzaminowanego. Te błędne odpowiedzi stanowią bowiem prawidłowe dane osobowe – takich odpowiedzi egzaminowany udzielił w rzeczywistości, odzwierciedlają one jego poziom wiedzy i umiejętności czy też tok rozumowania. Są one więc „prawidłowymi” danymi osobowymi i nie może być mowy o tym, że egzaminowany będzie je poprawiał. Prawo do sprostowania danych, o którym mowa w art. 16 RODO, przysługiwać będzie wyłącznie np. w sytuacji gdy pomylono arkusze egzaminacyjne.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

______________________

* Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu.

Rafał Bujalski 09.01.18

WKP Galeria Zdjęć

Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter
zaastepstwo.pl
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE