Pozwane wydawnictwo zawarło z autorem umowę wydawniczą dotyczącą dostarczenia utworu - książki, w której miały zostać zamieszczone listy powoda do jednej z bohaterek okresu wojennego. Zgodę na publikację listów powoda do matki wyraziła córka zmarłej. Powód przed ukazaniem się książki wyraził ogólną zgodę na publikację listów, którą jednak ostatecznie cofnął. Relacje powoda, bohatera z okresu wojny z adresatką listów, także osobą publiczną, były upublicznione już wcześniej przez innych autorów oraz pokazane w filmie poświęconym powodowi. W tych okolicznościach powód wniósł o zaniechanie naruszenia autorskich praw majątkowych i osobistych oraz ochronę dóbr osobistych.

Listom powoda brakowało oryginalności

Sąd Okręgowy uznał, że powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie. Odnosząc się do zarzutu naruszenia prawa autorskiego, Sąd wskazał, że przedmiotem ochrony prawa autorskiego może być utwór. Listy, jako efekt twórczości autora, których ochrony domagał się powód, należą zdaniem Sądu do domeny publicznej. Epistolarna twórczość powoda nie ma więc waloru oryginalności formy. Opublikowane listy powoda nie stanowiły zatem utworów w rozumieniu prawa autorskiego i nie podlegały ochronie na tej podstawie.

Publikacja listów nie naruszała dóbr osobistych

Odnosząc się do możliwego naruszenia publikacją tajemnicy korespondencji, Sąd Okręgowy przyjął, że wyłączne uprawnienie do dysponowania listami przysługuje ich adresatowi. Prawo do dysponowania korespondencją przez adresata albo jego następców prawnych mogłoby być ograniczone przez powoda tylko w przypadku, gdyby jego listy zawierały tajemnicę podlegającą ochronie na podstawie przepisów szczególnych (np. tajemnicę przedsiębiorstwa, bankową, skarbową). Wówczas adresat korespondencji na publikację musiałby uzyskać zgodę jej nadawcy. W realiach sprawy, listy powoda nie zawierały żadnej z powyższych tajemnic, wyłącznie uprawnieni do dysponowania nimi byli następcy prawni zmarłej adresatki, a oni wyrazili zgodę na publikację. Ponadto, w związku z tym, że listy wiązały się bezpośrednio z działalnością publiczną powoda oraz adresatki, nie doszło do naruszenia prawa powoda do prywatności.

Listy mogą być utworami

Sąd Apelacyjny zarzucił Sądowi I instancji nierozpoznanie istoty sprawy. Było to skutkiem akceptacji przez Sąd Okręgowy błędnego poglądu, że listy nie mogą stanowić utworów w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych i w rezultacie odmową przyznania powodowi ochrony jego osobistych i majątkowych praw autorskich. Zdaniem Sądu Odwoławczego takie arbitralne założenie zostało poczynione bez analizy treści i formy opublikowanych w książce listów, i odmowy przyznania im cechy indywidualności i oryginalności formy. Jest to jednak założenie błędne, albowiem w zależności od treści i formy listy mogą być, bądź nie być utworami. Dokonanie tej oceny wymagało ich analizy, a tej Sąd Okręgowy nie przeprowadził.

Upublicznienie korespondencji jest prawem nadawcy i adresata


Sąd I instancji popełnił zdaniem Sądu Apelacyjnego także błąd przyjmując, że prawo dysponowania korespondencją przysługuje wyłącznie jej adresatowi, a w razie jego śmierci - jego następcom prawnym. Wniosek taki jest nieuprawniony, w szczególności nie może być wywodzony z treści art. 82 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Przepis ten wydłuża jedynie do 20 lat okres ochrony dóbr osobistych adresata korespondencji po jego śmierci. W ocenie Sądu Apelacyjnego zarówno nadawca, jak i adresat korespondencji mogą nie wyrazić zgody jej rozpowszechnianie, powołując się na ochronę swoich dóbr osobistych, a zwłaszcza tajemnicę korespondencji, ochronę prywatności i ochronę czci.

Osoby publiczne, korespondencja prywatna

Sąd Apelacyjny nie zgodził się też, że publikacja listów powoda nie naruszyła jego prawa do prywatności. Sąd zauważył, że opublikowane listy nie wiązały się bezpośrednio z działalnością publiczną powoda i nie pozostawały w związku z okresem wojennym. Postępowanie dowodowe nie wykazało również, aby relacje, jakie wiązały powoda z adresatką listów, odnoszące się do okresu powojennego były przedmiotem innych publikacji lub filmów. Za wadliwe uznał Sąd również powołanie się w odniesieniu do publikacji książek na przepis art. 14 ust. 6 ustawy - Prawo prasowe.
Te ustalenia skłoniły Sąd Apelacyjny do uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 16.02.2017 r., sygn. akt VI ACa 1875/15.

Marek Sondej

Dowiedz się więcej z książki
Spory cywilne i gospodarcze. Przykłady z praktyki
  • rzetelna i aktualna wiedza
  • darmowa wysyłka od 50 zł