Strona główna » Wiadomości » Aktualności » Sejm będzie pracował nad zmianą zasad dozoru elektronicznego

Sejm będzie pracował nad zmianą zasad dozoru elektronicznego

25.02.16

Powrót do rozwiązań obowiązujących przed 1 lipca zeszłego roku i objęcie systemem dozoru elektronicznego (SDE) części osób skazanych na kary więzienia przewiduje projekt zmiany przepisów, który w środę trafił do dalszych prac w sejmowej komisji.

articleImage: Sejm będzie pracował nad zmianą zasad dozoru elektronicznego fot. Thinkstock

Podczas debaty nad przygotowanym przez resort sprawiedliwości projektem zmian w kodeksach: karnym i karnym wykonawczym żaden z klubów nie sprzeciwił się dalszym pracom nad propozycjami. Opozycja wskazywała jednak, że omawiane zmiany nie muszą być konieczne i zaproponowano je przedwcześnie.

Zgodnie z regulacjami obowiązującymi od 1 lipca 2015 r. dozór elektroniczny stał się rodzajem kary ograniczenia wolności, a nie - jak było wcześniej - sposobem wykonania kary pozbawienia wolności w wymiarze do roku.

"Zmiana ta okazała się w praktyce wysoce nieefektywna i przyniosła drastyczny spadek orzeczeń o wykonywaniu kary w SDE. Z tego względu dalsze stosowanie systemu na potrzeby wykonywania kary ograniczenia wolności może doprowadzić do zmarginalizowania tej instytucji w sferze polityki karnej" - wskazano w uzasadnieniu projektu.

W związku z tym resort sprawiedliwości chce teraz z powrotem objęcia systemem części osób skazanych na kary więzienia i powrót do rozwiązań obowiązujących przed 1 lipca zeszłego roku. Istotą zmiany jest przywrócenie SDE jako formy wykonywania kary pozbawienia wolności, a nie kary ograniczenia wolności. Rząd przyjął ten projekt przed miesiącem.

"Czy pół roku to nie za wcześnie, aby miarodajnie oceniać funkcjonowanie przepisów. Być może potrzeba czasu na zmianę nawyków sądów orzekających" - pytała Katarzyna Osos (PO). Także Mirosław Pampuch (N) oraz Krzysztof Paszyk (PSL) wskazywali, że ostatni spadek orzeczeń o wykonaniu kary w SDE może być "przejściowy", a w uzasadnieniu projektu wyciąga się "zbyt daleko idące wnioski".

Dowiedz się więcej z książki
Kodeks karny wykonawczy. Komentarz
  • rzetelna i aktualna wiedza
  • darmowa wysyłka od 50 zł

 

Projekt pozytywnie oceniły PiS i Kukiz'15. Andrzej Matusiewicz (PiS) wskazał jednak, że identyczny przepis znalazł się w dwóch projektach - omawianym w środę oraz w projekcie odwrócenia reformy procedury karnej, który jest w podkomisji - co wymaga synchronizacji podczas dalszych prac legislacyjnych.

Elektroniczny system monitoringu skazanego kontroluje wykonywanie przez niego obowiązków nałożonych przez sąd i umożliwia odbywanie kary poza zakładem karnym, w miejscu zamieszkania. System, dzięki nadajnikowi, umożliwia monitorowanie miejsca pobytu skazanego. Zakładana na nogę bransoleta przypomina wyglądem duży zegarek. Umieszczony w niej nadajnik wysyła fale radiowe i komunikuje się z urządzeniem w domu osadzonego, które przekazuje sygnał do centrali.

Według danych MS dotychczas - od września 2009 r. - systemem objętych było lub jest około 50 tys. osób skazanych na karę pozbawienia wolności. Tymczasem w drugim półroczu 2015 r. w SDE wykonywano 28 kar ograniczenia wolności. "W związku z tym MS podjęło decyzję, aby reanimować system dozoru elektronicznego" - wskazywał wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

Jaki powiedział, że dotychczas - dzięki SDE - w zakładach karnych zwolniło się 23,7 tys. miejsc i zredukowano przeludnienie w tych zakładach. Podkreślił, że wyjątkowa w skali europejskiej jest skuteczność systemu - wynosi około 94 proc., co oznacza, że tylko w 6 proc. przypadków sądy uchylają dozór z powodu jego naruszeń. Dlatego trzeba dążyć do jak najpełniejszego wykorzystania SDE.

"Nie wykluczamy, że w przyszłości będziemy chcieli rozszerzyć możliwość stosowania SDE również o inne rodzaje kar wolnościowych. Na razie jednak chcemy sprawić, aby ten system znów zaczął działać" - mówił wcześniej Jaki.

Zaproszenie na szkolenie: Prawidłowy sposób formułowania wniosków dowodowych, ze szczególnym uwzględnieniem wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego>>>

MS podkreśla, że średni koszt obsługi jednego skazanego w systemie dozoru elektronicznego wynosi 331 zł miesięcznie, a koszt utrzymania skazanego w jednostce penitencjarnej jest ponad osiem razy wyższy.

Według projektu sąd penitencjarny udzielałby skazanemu zgody na odbycie kary pozbawienia wolności w SDE, jeżeli spełniono łącznie następujące warunki: kara pozbawienia wolności nie przekracza roku; jest to wystarczające dla osiągnięcia jej celów; skazany ma miejsce stałego pobytu; osoby pełnoletnie z nim mieszkujące wyraziły na to zgodę; odbywaniu kary w SDE nie stoją na przeszkodzie warunki techniczne. Sąd penitencjarny uchylałby zezwolenie m.in., jeżeli skazany uchylałby się od założenia nadajnika lub popełnił ponowne przestępstwo.

Projektem zajmie się komisja nadzwyczajna do spraw zmian w kodyfikacjach. (PAP)

25.02.16
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter
Polecamy w oficjalnej księgarni
Wolters Kluwer Profinfo.pl

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE