Strona główna » Wiadomości » Omówienia orzeczeń » SN: Firma finansowa, która nie odpowiedziała na reklamację w terminie może odwołać się do sądu

SN: Firma finansowa, która nie odpowiedziała na reklamację w terminie może odwołać się do sądu

13.06.18

Pozbawienie instytucji finansowej możliwości przedstawienia swoich racji przed sądem byłoby niezgodne z Konstytucją RP. To sendo najnowszej uchwały Sądu Najwyższego. Dlatego milczenie ubezpieczyciela oznacza działanie zgodne z wolą klienta przedstawioną w reklamacji, ale jest ona wzruszalna.

articleImage: SN: Firma finansowa, która nie odpowiedziała na reklamację w terminie może odwołać się do sądu Własne

Według art. 8 ustawy o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego, w przypadku niedotrzymania terminu 60 dni na udzielenie odpowiedzi na reklamację, reklamację uważa się za rozpatrzoną zgodnie z wolą klienta.
Jak wyjaśniała sędzia Agnieszka Piotrowska  najczęstszymi przypadkami są reklamacje wobec zakładów ubezpieczeń z tytułu odszkodowania lub zadośćuczynienia, wynikającego z umowy ubezpieczenia OC.

Milczenie oznacza zgodę

Celem ustawy przyjętej w sierpniu 2005 r. było podwyższenie poziomu ochrony osób korzystających z usług ubezpieczeniowych i podanie ścisłych terminów.
Ale art. 8 cytowanej ustawy był rozumiany różnie przez zakłady ubezpieczeń.
Sąd Najwyższy przychylił się do stanowiska, według którego milczenie ubezpieczyciela, czy innego uczestnika rynku finansowego oznacza działanie zgodne z wolą klienta i jego żądaniem, ale to domniemanie, że klient ma rację jest wzruszalne przed sądem. Zarówno co do zasady jak i wysokości odszkodowania.

SN podkreślił, że art. 8 ustawy nie wyłącza dochodzenia przez podmiot finansowy zasadności roszczenia i na banku czy towarzystwie ubezpieczeń spoczywa ciężar dowodzenia, że klientowi nie przysługuje roszczenie albo przysługuje, ale w niższej wysokości.

- Jeśli by pozbawić instytucje finansowe możliwości przedstawienia swoich racji przed sądem, byłoby to niezgodne z Konstytucją RP - wyjaśniała sędzia Piotrowska. - Jednak nie jest to furtka do lekceważenia klienta - dodał SN.

Roszczenie po wypadku

Poszkodowana w wypadku komunikacyjnym w czerwcu 2015 r. Ewa D. była ubezpieczona od odpowiedzialności cywilnej w TU Uniqua. Od ubezpieczyciela zażąda wypłacenia zadośćuczynienia 26 800 tys. zł za krzywdę i ciężkie uszkodzenie ciała.
Zgłosiła szkodę 28 sierpnia 2015 r. i w postępowaniu likwidacyjnym TU stwierdziło, że krzywdy nie doznała. 
Po wymianie pism poszkodowana otrzymała 1,6 tys. zł., ale z przekroczeniem 30-dniowego terminu na rozpatrzenie reklamacji.
Powódka wystąpiła do sądu i Sąd Rejonowy uznał to roszczenie, bo sprawa podlega nowej ustawie, która weszła w życie 5 sierpnia 2015 r. tys.
Rozpatrując apelację, Sąd Okręgowy w Lublinie powziął jednak wątpliwości, czy w takiej sytuacji TU ma możliwości kwestionowania zasadności dochodzonego roszczenia. A także, czy  ciężar dowodu, że roszczenie nie nalezy się w określonej wysokości spoczywa na firmie ubezpieczeniowej.

Czytaj więcej o konsekwencjach uchwały Sądu Najwyższego w sprawie przekroczenia terminu udzielania odpowiedzi na reklamację >>

Sygnatura akt III CZP 113/17, uchwała 3 sedziów z 13 czerwca 2018 r.

Zobacz wszystkie materiały pochodzące z: SN

WKP Galeria Zdjęć

Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter
Polecamy w oficjalnej księgarni
Wolters Kluwer Profinfo.pl

zaastepstwo.pl
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE