Strona główna » Wiadomości » Omówienia orzeczeń » SN: skierowanie skargi kasacyjnej bezpośrednio do SN może być ryzykowne

SN: skierowanie skargi kasacyjnej bezpośrednio do SN może być ryzykowne

07.12.17
Skargę kasacyjną należy wnieść w dwumiesięcznym terminie do sądu, który wydał zaskarżone orzeczenie. Termin jest zachowany, jeśli strona złoży skargę bezpośrednio do SN, o ile korespondencja zostanie przesłana do właściwego sądu przed upływem terminu – wskazał Sąd Najwyższy.
articleImage: SN: skierowanie skargi kasacyjnej bezpośrednio do SN może być ryzykowne Fot. Flickr/jaime.silva/Źródło - jaime.silva's photostream /Lic. CC by

Sąd apelacyjny odrzucił skargę kasacyjną ubezpieczonej wniesioną od wyroku tego sądu. SA podał, że odpis wyroku wraz z uzasadnieniem został doręczony pełnomocnikowi wnioskodawcy w dniu 13 września 2016 r. Skarga kasacyjna została przesłana bezpośrednio do Sądu Najwyższego 7 listopada 2016 r. SN przekazał korespondencję do SA 18 listopada 2016 r. SA przyjął, że tę datę należało uznać za dzień złożenia do sądu odwoławczego skargi kasacyjnej, co doprowadziło do odrzucenia pisma. Uznano, że skarga została wniesiona po upływie ustawowego dwumiesięcznego terminu, który upłynął 13 listopada 2016 r.

Zażalenie do SN

Z wydanym rozstrzygnięciem nie zgodziła się wnioskodawczyni, która wskazała, że decyzja SA naruszyła konstytucyjną zasadę równości wobec prawa, albowiem należało uznać za datę wniesienia skargi dzień złożenia jej bezpośrednio w SN. W ocenie skarżącej, wniesienie skargi do SN w terminie do dokonania czynności powinno być uznane za dochowanie terminu do jej złożenia. Żaląca wskazała, że przesłanie pisma bezpośrednio do SN wynikało z omyłki, a zatem skarga powinna zostać merytorycznie rozpoznana. W treści skargi wskazano jednoznacznie, iż jest ona kierowana do SN za pośrednictwem SA, ale pracownik sekretariatu kancelarii błędnie wpisał na kopercie, że przesyłka jest nadana do SN. Żaląca zaznaczyła, iż nie może ona ponosić ujemnych konsekwencji „przetrzymania” pisma w SN, bowiem od daty przesłania korespondencji do właściwego sądu może zależeć, czy skarga zostanie uznana za wniesioną w terminie, czy też nie. Podniosła również, że SA nie zastosował szeregu przepisów proceduralnych, co skutkowało wydaniem błędnego orzeczenia.

Rozstrzygnięcie SN

SN oddalił wniesione zażalenie jako niezasadne.

Termin na wniesienie skargi

W myśl art. 398(5) § 1 k.p.c. skargę kasacyjną wnosi się do sądu, który wydał zaskarżone orzeczenie, w terminie dwóch miesięcy od dnia doręczenia orzeczenia z uzasadnieniem stronie skarżącej. SN podkreślił, iż datą wniesienia skargi kasacyjnej jest data, w której skarga została złożona w sądzie właściwym. Jednocześnie skarga kasacyjna wniesiona bezpośrednio do SN wywoła skutki prawne tylko wtedy, gdy przed upływem dwumiesięcznego terminu od doręczenia wyroku stronie skarżącej zostanie przekazana przez ten sąd do właściwego sądu II instancji. Taki pogląd jest ugruntowany w orzecznictwie.

Specyficzna regulacja

SN zaznaczył, że szczególny przepis art. 398(5) § 1 k.p.c. jednoznacznie precyzuje sąd oraz termin, do którego wnosi się skargę kasacyjną. Nie można przy badaniu kwestii dochowania terminu do wniesienia skargi kasacyjnej posiłkować się regulacjami procedury cywilnej, które nie mają zastosowania do tego postępowania. Nie można więc odpowiednio stosować przepisu art. 200 § 3 k.p.c., na podstawie którego czynności dokonane w sądzie niewłaściwym pozostają w mocy (w razie wniesienia sprawy do niewłaściwego sądu). Nie można też stosować odpowiednio art. 130 § 1 k.p.c., który to przepis stanowi, iż mylne oznaczenie pisma procesowego lub inne oczywiste niedokładności nie stanowią przeszkody do nadania pismu biegu i rozpoznania go w trybie właściwym.

Zachowana zasada równości

SN przyjął jednocześnie, iż w rozpoznawanej sprawie nie doszło do naruszenia konstytucyjnego prawa skarżącej do równego jej traktowania. Każdorazowo bowiem skarga kasacyjna podlega odrzuceniu, jeśli zostanie wniesiona po upływie terminu. W ocenie SN, całokształt zdarzeń związanych z wniesieniem skargi bezpośrednio do niewłaściwego sądu wynikał z wadliwego działania zawodowego pełnomocnika lub osoby, którą się posłużył. Nie można w takim wypadku „przerzucać” na sąd obowiązku dbałości o prawa procesowe strony oraz odpowiedzialności za skutki zaniedbania jej pełnomocnika.

Postanowienie SN z 4.04.2017 r., II UZ 6/17, LEX nr 2298305

WKP Galeria Zdjęć

Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter
zaastepstwo.pl
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE