Strona główna » Wiadomości » Aktualności » Trzeba czytać BIP, bo mogą nas ukarać grzywną lub doprowadzić siłą

Trzeba czytać BIP, bo mogą nas ukarać grzywną lub doprowadzić siłą

14.01.18

Wezwanie świadków i stron do stawienia się przed komisją weryfikacyjną ds. warszawskiej reprywatyzacji będzie skuteczne po upływie siedmiu dni od dnia publicznego ogłoszenia w Biuletynie Informacji Publicznej - tak uchwalili posłowie na ostatnim posiedzeniu Sejmu.
 

articleImage: Trzeba czytać BIP, bo mogą nas ukarać grzywną lub doprowadzić siłą fot. Thinkstock

Strony postępowania mogą być zawiadamiane o jego wszczęciu i decyzjach  Komisji poprzez ogłoszenie w Biuletynie Informacji Publicznej, na stronie internetowej urzędu obsługującego Ministra Sprawiedliwości - brzmi dotychczasowy przepis ustawy 9 marca 2017 r. o szczególnych zasadach usuwania skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnych dotyczących nieruchomości warszawskich.

Siedem dni na uznanie doręczenia
 W nowelizacji ustawy z 10 stycznia br. skrócono termin skutecznego doręczenia z 14 do 7 dni. Dodane do art. 16 ust. 4 zdanie brzmi:  "Zawiadomienie lub doręczenie zawiadomienia lub wezwania uważa się za dokonane po upływie 7 dni od dnia publicznego ogłoszenia."
Legislator sejmowy Piotr Podczaski miał co do tego terminu wątpliwości, już na etapie zgłaszania poprawek w komisji w grudniu 2017 r., jednak Sejm jego obaw nie podzielił.
- Zawiadamianie stron, a w szczególności świadków, przez BIP, wydaje się być wątpliwe, w szczególności z punktu widzenia kodeksu postępowania administracyjnego, który daje taką możliwość zawiadamiania, ale jako dodatkową, oprócz doręczania. Natomiast  w nowelizacji jest to jedyna forma zawiadamiania - dodał Podczaski.

 
LEX Navigator Postępowanie Administracyjne >>

MS: są przypadki szczególne
Według przedstawicieli Ministerstwa Sprawiedliwości korzystanie z BIP to  praktyka stosowania w administracji i dopuszczona jest przez kodeks postępowania administracyjnego. Ta metoda jest dopuszczalna również przez komisję weryfikacyjną ds. warszawskiej reprywatyzacji.
Wiceminister sprawiedliwosci Patryk Jaki, przewodniczący tej komisji podał przykład: "jedna osoba znana z czyszczenia kamienic ma dwa adresy, ale pod oboma nie można nikogo zastać. Dowiedzieliśmy się, że raz na jakiś czas ta osoba spotyka się w restauracji. Nasi pracownicy poszli do tej restauracji, ale zostali siłą stamtąd wyrzuceni. "

Czytaj też: Prof. Łętowska: działania reprywatyzacyjne grożą wtórną falą krzywd>>

W dotychczasowej praktyce Komisja, mimo, że już dziś ma możliwość korzystania z Biuletynu jako tablicy ogłoszeń i wezwań, to nadal zawiadamia o rozprawie w formie listownej, a jak trzeba, to osobiście.

Dać wezwanym szansę stawiennictwa
Małgorzata Sieńko, radca Prokuratrorii Genaralnej RP przyznaje, że doręczenia to jest problem powszechny w każdym postępowaniu sądowo-administracyjnym. Jednak uważa, że należałoby uzależnić uznanie, że doszło do skutecznego zawiadomienia przez ogłoszenie, od wcześniejszego podjęcia próby dostarczenia normalnego, pisemnego zawiadomienia. Tak, aby pierwsze doręczenie, jakiekolwiek, było skuteczne i dopiero dalsze doręczenia mogły być dokonywane przez ogłoszenie, żeby nie można było twierdzić, że ta osoba nie miała realnych szans dowiedzenia się o trwaniu postępowania w inny sposób, niż tylko z ogłoszenia.

Teraz nad ustawą powinien nachylić się Senat i ewentualnie wnieść do niej poprawki.
 

Zobacz wszystkie materiały pochodzące z: Sejm RP

WKP Galeria Zdjęć

Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

  • Mordimer Madderdin IP: 85.28.* 13-01-2018
    zamordyzmu a'la PiS odsłona kolejna...

    Zamieść odpowiedź Zamieść odpowiedź
Zapisz się na newsletter
zaastepstwo.pl
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE