WSA: kara porządkowa ma charakter osobisty

Ordynacja podatkowa nie przewiduje dopuszczalności nałożenia kary porządkowej za nieprzekazanie wezwania właściwemu adresatowi, nawet jeśliby obowiązek przekazania wynikał z innych przepisów. Takie stanowisko wynika z wyroku WSA w Olsztynie z 28 lutego 2013 r.

articleImage: WSA: kara porządkowa ma charakter osobisty fot. Thinkstock
W rozpoznawanej sprawie spór dotyczy kwestii zasadności nałożenia kary porządkowej na syndyka wyznaczonego do przeprowadzenia upadłości likwidacyjnej spółki jawnej.

Zdaniem organu syndyk nie reagował na wezwania do stawienia się w urzędzie skarbowym w celu przeprowadzenia czynności kontrolnych w zakresie sprawdzenia prawidłowości rozliczeń w VAT. Syndyk nie stawił się na wezwania organu podatkowego i nie przedłożył również wskazanej w wysłanych do niego wezwaniach dokumentacji. Organ dokonał analizy kwestii tego kto jest stroną w postępowaniu dotyczącym praw i obowiązków podmiotu postawionego w stan upadłości, w warunkach upadłości likwidacyjnej. W jego ocenie, wynika, że podstawienie syndyka w miejsce upadłego posiada charakter bezwzględny.

Jednak w ocenie WSA w Olsztynie nie zostały spełnione zasadnicze przesłanki nałożenia kary porządkowej w odniesieniu do ukaranego karą porządkową syndyka. Z akt organu wynika bowiem, że wszystkie wezwania wskazywały jako wzywanego spółkę i jej wspólników a nie syndyka. Do tych osób kierowane było także sformułowane na końcu wezwań pouczenie o konsekwencjach niezastosowania się do wezwania. Syndyk wymieniony był pod wezwaniem, jako osoba, która otrzymuje to wezwanie, przy czym nie określono, w jakim celu doręcza się to wezwanie syndykowi. Nie można zdaniem sądu przyjąć, że osobą wzywaną był syndyk. Stanowiska organów nie uzasadnia fakt, że wezwania kierowane do spółki przesyłano za pośrednictwem syndyka. Z treści wezwań wynika niewątpliwie , że ich adresatem była spółka (wspólnicy). A ordynacja podatkowa nie przewiduje dopuszczalności nałożenia kary porządkowej za nieprzekazanie wezwania właściwemu adresatowi, nawet jeśliby obowiązek przekazania wynikał z innych przepisów. Stanowisko fiskusa prowadziłoby w opinii sądu do przyjęcia nieprzewidzianej w prawie subsydiarnej odpowiedzialności syndyka za niezastosowanie się innej osoby do skierowanego do niej wezwania.

Jednak nawet przy hipotetycznym założeniu, że syndyk był osobą wezwaną, nie byłoby podstaw do uznania, że bezpodstawnie odmawiał wykonania obowiązków wynikających z wezwań. Odmowa wykonania obowiązków lub czynności sprecyzowanych w art. 262 o.p. musi bowiem być bezzasadna, powinna mieć charakter jednoznaczny oraz powinna wskazywać na brak woli poddania się obowiązkom nałożonym w wezwaniu. Syndyk w sprawie zapoznał się jednak z wezwaniami, podjął czynności zmierzające do wyjaśnienia swojej roli i możliwości działania oraz wiedzy co do żądanych dokumentów. Znalazło to wyraz w odpowiedziach pisemnych, przesłanych dokumentach oraz w wyjaśnieniach ustnych przekazanych do protokołu w urzędzie skarbowym.


 
Zobacz wszystkie materiały pochodzące z: Redakcja Publikacji Elektronicznych WK
Zapisz się na bezpłatny Newsletter Radcy Prawnego

Inne artykuły o zbliżonej tematyce

Nie znaleziono żadnych artykułów.
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)