Strona główna » Wiadomości » Omówienia orzeczeń » WSA: państwo ochroni obywatela po spełnieniu formalności kościelnych

WSA: państwo ochroni obywatela po spełnieniu formalności kościelnych

23.08.14

Wszystkim występującym z Kościoła katolickiego sąd radzi najpierw wyczerpać drogę wskazaną przez prawo kanoniczne, a potem szukać ochrony państwa. Tak stwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny przyznając rację proboszczowi, który nie chciał dokonać adnotacji w księgach chrztu.

articleImage: WSA: państwo ochroni obywatela po spełnieniu formalności kościelnych fot. Thinkstock

Około 100 osób w Polsce chce wystąpić z Kościoła Katolickiego, ale na razie nikomu to się jeszcze nie udało. Osoby takie składają na piśmie oświadczenia woli przez proboszczem i proszą o adnotację w aktach chrztu, że nie należą do związku wyznaniowego i nie podlegają jego doktrynie. Proboszczowie odmawiają wpisania wzmianki i nakazują - zgodnie z prawem kanonicznym przyjść z dwoma świadkami i wypełnić formalności. Wtedy występujący z kościoła zwracają się do generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, aby ingerował w zbiory kościelne i wydał decyzję nakazującą wpis do ksiąg chrztu. Strona kościelna jednak nie zgadza się z ingerencją procedur świeckich w administrację kościelną.

Argumenty proboszcza i uczestniczki

Jest to pierwsza sprawa o podleganie Kościoła Katolickiego ustawie o ochronie danych osobowych wytoczona tym razem przez samego proboszcza na decyzję Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Decyzja ta nakazywała wpis do ksiąg parafialnych, że pani Dominika A. nie należy już do kościoła.
Początkowo GIODO sprawy takie umarzał, jako nie leżące w jego kompetencji, ale po kilku wyrokach Naczelnego Sądu Administracyjnego - występował do proboszczów o wpisanie stosowanej informacji do akt kościelnych.
Zdaniem proboszcza parafii NMP i św. Stanisława Biskupa w Narwii, który skarżył  decyzję Inspektora nie odniósł się on do orzeczeń NSA i nie ocenił skuteczności wystąpienia, jako oświadczenia woli. Proboszcz powołał się na zasadę legalizmu , która nakazuje respektować obowiązujące w państwie prawo kanoniczne, konkordat, ustawę o stosunku państwa do kościoła katolickiego oraz ustawę o gwarancjach i wolnościach wyznania. Wreszcie w konkluzji proboszcz, nieobecny na rozprawie uznał, że polski system prawa nie przewiduje powództwa o ustalenie, czy ktoś jest członkiem związku wyznaniowego.
Na rozprawie zainteresowana wniosła - ku zdziwieniu sądu - tak jak proboszcz o uchylenie decyzji GIODO, która jej zdaniem nie była właściwie uzasadniona. A ponadto - stwierdziła - nie jest celowe poddanie się procedurze przewidzianej prawem kanonicznym, gdyż będzie to nieskuteczne.

Trzeba poddać się procedurze
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję Inspektora.
- Zadanie sądu jest delikatne, gdyż wkraczamy w zakres wiary czyli stosunek między wierzącym, który już nie chce przynależeć do związku wyznaniowego a związkiem - wyjaśniał wyrok sędzia Adam Lipiński.
Sędzia dodał, że konkordat należy traktować jak prawo międzynarodowe służące do regulacji norm kolizyjnych między prawem państwowym a kanonicznym. Prawo kanoniczne nakazuje stawić się z dwoma świadkami, aby złożyć oświadczenie woli - i tak też powinna zrobić występująca z kościoła  Dominika A. Organ państwowy nie może załatwiać sprawy za obywatela - podkreślił sąd. - Najpierw trzeba wyczerpać drogę wskazaną przez prawo kanoniczne, a potem szukać ochrony państwa.
Sędzia Lipiński porównał wystąpienie z Kościoła Katolickiego do sytuacji małżeństwa, które chce się rozwieść. I zamiast do sądu jedno z nich idzie do Urzędu Stanu Cywilnego, aby urzędnik odnotował w aktach, że przestali być małżeństwem.
- Może warto znaleźć dwóch dorosłych świadków i złożyć oświadczenie przed proboszczem i mieć sprawę załatwioną od ręki - zasugerował sędzia Lipiński.

Sygnatura akt II SA/Wa 389/14, wyrok z 21 sierpnia 2014 r.
 

Zobacz wszystkie materiały pochodzące z: WSA
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

  • Maciej P. IP: 90.192.* 09-03-2015
    Zdanie "Około 100 osób w Polsce chce wystąpić z Kościoła Katolickiego, ale na razie nikomu to się jeszcze nie udało. " jest kompromitujące Lex.pl, bo brzmi jak z "Misia". Ciekawe jakie Pani Redaktor ma kryteria oceny skuteczności. Obawiam się, że to samozadowolenie biskupów i publicystów katolickich. I tak koło się zamyka. Tu było "nieco" szerzej na ten temat:
    http://wystap.pl/giodo-ukrecil-bicz-na-wlasne-plecy/

    Zamieść odpowiedź Zamieść odpowiedź
    • Artur Grzelski 09-03-2015
      Tak prawdę, mówiąc to na gruncie prawa powszechnego udało się to wszystkim, którzy tylko złożyli stosowne oświadczenie woli. Nie jest winą występujących, że ksiądz proboszcz go nie zrozumiał. Zresztą co się dziwić proboszczom, skoro nawet sędziowie WSA tego nie rozumieją i usilnie starają się wciągać sakrament apostazji do prawa powszechnego :-D

      Zamieść odpowiedź Zamieść odpowiedź
      • Maciej P. IP: 66.249.* 09-03-2015
        Zeby to tylko sakrament apostazji! Glowna trudnosc polega na tym, ze jest to sakrament nieistniejacy, bo sam Watykan nie popiera tych fanaberii Michalikowych i na zlosc sedziom od trzech lat nie wydaje recognitio dla projektu dekretu w tej sprawie. Wciagac Michalikowy sakrament apostazji do polskiego prawa to jedno, ale wciagac go na zlosc Ojcu Swietemu to jest mis na miare naszych mozliwosci.

        Zamieść odpowiedź Zamieść odpowiedź
  • Rafał Maszkowski 09-03-2015
    Błąd na błędzie! Jeżeli dobrze pamiętam, to niektórych przypadkach proboszczonie dokonują adnotacji nawet bez konieczności skarżenia się do GIODO. W innych pomaga upomnienie z GIODO. Kiedyś GIODO wydawał decyzje niekorzystne dla obywateli, podobnie WSA, ale linia orzecznictwa NSA jest od paru lat stała: obywatel ma prawo stwierdzić, że nie należy do kościoła i skorzystać w prawa powszechnego. Obecnie, po wielu przegranych procesach, GIODO staje na ogół po stronie obywateli, natomiast w niektórych przypadkach na jego decyzje nakazujące dokonać adnotacji skarżą się proboszczowie i, jeżeli nawet wygrywają w wyraźnie życzliwym Kościołowi Katolickiemu WSA, to przegrywają w NSA.
    Osobne kwestie dotyczą prawa kanonicznego. Obecne stanowisko osób zajmujących się tymi sprawami jest takie, że szkoda się zajmować wewnętrznymi kwestiami kościelnymi, nas obowiązuje prawo państwowe. Ale jeżeli się wgłębić w kwestie regulacji kościelnych, to podstawy kościelnoprawne instrukcji apostatycznej są wątpliwe, instrucja przyjęta przez KEP nie obowiązuje w diecezjach, a tylko niektórzy biskupi ustanowili taka lub podobną procedurę u siebie, w wielu przypadkach instrukcja dotyczy tego, co jest obojętne wielu występującym z Kościoła, czyli pozbawienia wiernego niektórych prawa (apostacji), a nie dotyczy tego, co chodzi, czyli zaprzestania przetwarzania danych osobowych niewiernego. Ale i tak nie ma to większego znaczenia.

    Zamieść odpowiedź Zamieść odpowiedź
  • Artur Grzelski IP: 193.239.* 09-03-2015
    Żaden z trzech wyroków w analogicznych sprawach nie jest prawomocny. Większość decyzji GIODO a jest już ich kilkadziesiąt jest wykonywana. Odwołania są marginesem, na dodatek połowa tego marginesu wypada za burtę z powodu proceduralnych. Tylko utrwala się w świadomości społecznej alternatywne rozwinięcie skrótu WSA - Watykański Sąd Apostazyjny :-D

    Zamieść odpowiedź Zamieść odpowiedź
  • Artur Grzelski IP: 193.239.* 09-03-2015
    Żaden z trzech wyroków w analogicznych sprawach nie jest prawomocny. Większość decyzji GIODO a jest już ich kilkadziesiąt jest wykonywana. Odwołania są marginesem, na dodatek połowa tego marginesu wypada za burtę z powodu proceduralnych. Tylko utrwala się w świadomości społecznej alternatywne rozwinięcie skrótu WSA - Watykański Sąd Apostazyjny :-D

    Zamieść odpowiedź Zamieść odpowiedź
  • Marek Cioś 24-08-2014
    Poglądy sędziego, być może katolika, są skandaliczne. Osoby "wstępujące" do kościoła katolickiego, czyli chrzczone nie mają możliwości sprzeciwieniu się ceremonii, ani dostatecznej wiedzy i wyrobienia by temat ogarnąć. Chrzest następuje zwykle w wieku nie większym niż kilka miesięcy, a żadna osoba w tym wieku nie ma zdolności "postulacyjnej".

    Zamieść odpowiedź Zamieść odpowiedź
Zapisz się na newsletter
Polecamy w oficjalnej księgarni
Wolters Kluwer Profinfo.pl

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE