Komunikat

Drodzy Użytkownicy

W dniu 10 stycznia 2012 r. nastąpiła zmiana sposobu logowania do Forum LEX w związku z wprowadzeniem nowego systemu autoryzacji. Zmiana ma na celu podniesienie bezpieczeństwa danych użytkowników.

Forum LEX

Widok kombinacyjny Płaski widok Widok drzewa
Czy błąd alkomatu i błąd opinii biegłego jest brany pod uwagę przez sąd?
toggle
Witam,

Na początku historia moja:

Jazda po 4 piwach, po kilku godzinach.
Pierwszy podmuch o 3:30 od razu po zatrzymaniu w samochodzie policyjnym do alkomatu przenośnego - 0,26 mg/l.
Drugi podmuch o 3:45 na tym samym alkomacie - 0,23 mg/l.
Trzeci podmuch o 4:05 na komisariacie na alkomacie stacjonarnym - 0,20 mg/l. Po 2 minutach znowu i znowu 0,20 mg/l.
Badanie krwi o 5:00 - 0,30 promila.

Teraz tylko nie znam wyniku, który obliczył biegły na podstawie badania krwi i pozostałych pomiarów, na półtorej godziny przed badaniem krwi, czyli przy pierwszym pechowym wydmuchu.

Pismo z sądu przyszło z postawionym zarzutem, że jednak popełniłem przestępstwo.

Błąd alkomatu, którym mnie badano, to +/-0,02 mg/l, jeśli alkomat był nowy i nie minęło pół roku od daty produkcji lub +/-0,03 mg/l, jeśli alkomat miał już kolejną homologację. Czyli mój wynik zawiera się w przedziale od 0,24 mg/l do 0,28 mg/l w przypadku nowego alkomatu, lub od 0,23 mg/l do 0,29 mg/l w przypadku homologowanego alkomatu.

Błąd biegłego raczej nieznany emoticon, ale chyba nie są w stanie wywróżyć idealnego wyniku na półtorej godziny wcześniej, bo przecież wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji organizmu i chyba powinno to być bardzo grube oszacowanie.

Karany nigdy nie byłem.

Pytanie - czy na podstawie powyższego jest szansa, że sąd weźmie pod uwagę błąd alkomatu (który podaje producent oraz potwierdza go Główny Urząd Miar) oraz błąd wartości oszacowanej przez biegłego i potraktuje sprawę nie jako przestępstwo, a jako wykroczenie?

Z góry dziękuję za odpowiedź.
Flag Flag
Skoro sprawa jest już w sądzie, to nie trzeba zgadywać co napisał biegły. Strona ma wgląd w akta, wiec można tę opinię poczytać. Utajnienie było tylko na etapie postępowania przygotowawczego (na policji, u prokuratora). Dziwię się iż zakłada Pan, że biegły popełnił błąd, nie znając jeszcze jego opinii. Równie dobrze mogło być, że biegły wyliczył iż sprawa jest na granicy, zaś prokurator "zaokrąglił" to w stronę przestępstwa, a nie wykroczenia.
Co do zasady, wszelkie nie dające się rozwiać wątpliwości sąd powinien interpretować na korzyść oskarżonego. Inaczej mówiąc, jeśli byłyby podstawy przyjąć, że coraz mniejsze wyniki pomiarów wynikały z normalnego trzeźwienia, to płynąłby z tego wniosek, że o godz. 3.30 stężenie alkoholu było powyżej 0,25 mg/l. Jeśli trzeźwienie przebiega w sposób liniowy (tak tylko zakładam, bo nie mam wiedzy medycznej), to z wyników 0,15 mg/l (czyli 0,3 promila we krwi) o godzinie 5.00 oraz 0,20 mg/l o godz. 4.05 wychodziłoby, że o godz. 3.30 powinno być około 0,22-0,23 mg/l. Z kolei jeśli przyjąć że prawdziwe były trzy wyniki : 0,26 mg/l o godz. 3.30 ; 0,23 mg/l o godz. 3.45 ; oraz 0,20 o godz. 4.05 - to przy liniowym trzeźwieniu wynik o godz. 5.00 powinien był spaść do 0,08 mg/l, czyli 0,16 promila. Być może więc dałoby się wykazać że są rozbieżności w pomiarach i zredukować sprawę do wykroczenia (jazda po użyciu alkoholu).
Wart wziąć adwokata, gdyż dla Pana jest to pierwsza sprawa, a adwokat zapewne miał już klientów, dla których trzeba było interpretować wyniki dmuchania w alkomat, zatem ma doświadczenie w tych sprawach.
Flag Flag
Zajrzałem w aktach do dokumentów alkomatu - jest tam wskazana niepewność rozszerzona wynosząca 0,01 mg/l.
Sprawdziłem również opinię biegłego.
Interpretuje moje 3 pomiary w poniższy sposób.
(Stwierdza też, że półtorej godziny po zatrzymaniu przy badaniu krwi wyszło 0,30 promila, ale nijak nie ustosunkowuje się do tego żadnym przeliczeniem).

Opinia biegłego:

Przeliczanie stężenia etanolu z wydychanego powietrza (mg/l) na stężenie we krwi (promile): „Orientacyjnie” – pomnożyć wartość w mg/l przez 2 (wartość min.) oraz 2,1 (wartość max.).
W oparciu o „Świadectwo wzorcowania” (wg Głównego Urzędu Miar):
Min promili = (wynik [mg/l] + poprawka – niepewność rozszerzona) x 2,1
***dlaczego zdanie wyżej pisze, żeby to pomnożyć przez 2, a teraz mnoży przez 2,1?***
Max promili = (wynik [mg/l] + poprawka + niepewność rozszerzona) x 2,1

Interpretacja wyników zgodnie z powyższymi wytycznymi:
Przy 0,26 mg/l - od 0,52 promila do 0,57 promila
***Tutaj biegły pomnożył MIN PROMILI przez 2,1 i MAX PROMILI również pomnożył przez 2,1***

Przy 0,23 mg/l - od 0,46 promila do 0,50 promila
***Tutaj biegły pomnożył MIN PROMILI przez 2,1 i MAX PROMILI również pomnożył przez 2,1***

Przy 0,40 mg/l - od 0,38 promila do 0,46 promila
***Tutaj jest ewidentny błąd, bo przecież mój 3 pomiar to było oczywiście 0,2 mg/l, a nie 0,4 mg/l.
Ale wstawmy poprawną wartość 0,20 mg/l.
Tutaj biegły już pomnożył MIN PROMILI nie przez 2,1, TYLKO PRZEZ 2!!!. Natomiast MAX PROMILI pomnożył już całkowicie niewiadomo jak – nie przez 2,1 tylko przez 2,2 czy nawet 2,3***

***

Przecież tutaj ewidentnie określany jest przedział i wyliczane wartości minimalne i maksymalne.

Pytania:

1. Czy wartość minimalna „orientacyjnie” powinna być liczona zgodnie z pierwszym zdaniem – czyli od wskazania trzeba ODJĄĆ niepewność rozszerzoną 0,01 i pomnożyć przez DWA?
Wtedy dolna graniczna wartość wychodzi mi zgodnie z błędem alkomatu – (0,26 – 0,01) x 2 = 0,50 promila

2. Czy wartość maksymalna „orientacyjnie” powinna być liczona zgodnie z pierwszym zdaniem – czyli do wskazania trzeba DODAĆ niepewność rozszerzoną 0,01 i pomnożyć przez DWA KOMA JEDEN?
Wtedy górna graniczna wartość wychodzi zgodnie tak jak napisał biegły – (0,26 + 0,01) x 2,1 = 0,57 promila.

WIĘC MÓJ PRZEDZIAŁ PRZY 0,26 MG/L TO OD 0,50 PROMILA DO 0,57 PROMILA.
WIĘC JEST PRAWDOPODOBNE, ŻE MIAŁEM WTEDY 0,50 PROMILA I ŻE POPEŁNIŁEM WTEDY WYKROCZENIE, A NIE PRZESTĘPSTWO.

Proszę o komentarz kluczowego pytania nr 1 - czyli od wskazania trzeba ODJĄĆ niepewność rozszerzoną 0,01 i pomnożyć przez DWA.

Z góry bardzo dziękuję, pozdrawiam.
Flag Flag
Jak wspomniałem w pierwszej odpowiedzi, nie jestem medykiem, natomiast znam się na matematyce w stopniu pozwalającym skomentować drugie pytanie - z 7 czerwca. Zatem nie wyjaśnię podstawowej (moim zdaniem) kwestii, to jest w jakim tempie można trzeźwieć, i w związku z tym, czy wynik pierwszego pomiaru (0,26 mg/l) oraz niższe wyniki w następnych pomiarach są przejawem normalnego trzeźwienia (co byłoby niekorzystne), czy są rozbieżnościami w pomiarach, które należy interpretować na korzyść oskarżonego. Podpowiem kilka uwag na temat interpretacji wyników.

Ogólnie rzecz biorąc, niezbyt celowym jest samo przeliczanie przez biegłego wyników z alkomatu na wyniki badania krwi, albo w przeciwną stronę. Definicja "stanu nietrzeźwości", zawarta w art. 115 §16 Kodeksu karnego, jest dwuwariantowa, a zapisano to następująco:

§ 16. Stan nietrzeźwości w rozumieniu tego kodeksu zachodzi, gdy:
1) zawartość alkoholu we krwi przekracza 0,5 promila albo prowadzi do stężenia przekraczającego tę wartość lub
2) zawartość alkoholu w 1 dm3 wydychanego powietrza przekracza 0,25 mg albo prowadzi do stężenia przekraczającego tę wartość.


Zatem oceny czy ktoś jest nietrzeźwy można i należałoby dokonywać poprzez porównanie wyniku z alkomatu, albo pobrania krwi z wartością progową właściwą dla zastosowanej metody. Bez przeliczania z jednej metody na drugą można porównać, czy w przypadku badania alkomatem zawartość przekracza, i w jakim stopniu, wartość 0,25 mg w litrze wydychanego powietrza, oraz czy w przypadku pobrania krwi przekracza 0,5 promila. Spośród wszystkich wyników przekracza tylko ten pierwszy - 0,26 mg na litr.

Skoro jednak biegły natrudził się, a jego opinię załączono do akt sprawy, to komentując uwagi pytającego do tej opinii chce zauważyć, że:

1. Nie jest błędem biegłego brak przeliczenia wyniku 0,3 promila, jako stężenia alkoholu we krwi. Skoro pozostałe wyniki, czyli te z alkomatu przelicza na stężenie, to nie ma potrzeby przeliczać w "stężenia na stężenie".

2. Biegły wskazał na dwie metody przeliczania.
Pierwsza "orientacyjna", w której tylko przemnaża się przez 2,0 albo przez 2,1, a nie uwzględnia się ani poprawki ani niepewności rozszerzonej.
Druga metoda to według wzoru wskazanego w opinii, gdzie dodaje się, albo odejmuje niepewność rozszerzoną. Używając wzoru matematycznego biegły powinien wyjaśnić skąd go zaczerpnął, aby można było skontrolować, czy owe 2,1 prze które przemnaża jest prawidłowe Ponadto ze wzoru wynika że należy dodać "poprawkę", którą biegły pominął - jeśli poprawka byłaby dodatnia to zwiększy wyniki przeliczeń, jeśli byłaby ujemna - zmniejszy.
Różnicowanie wyników na minimalny i maksymalny odbywa siew pierwszej metodzie poprzez różne mnożniki (2,0 albo 2,1) a w drugiej, poprzez dodawanie albo odejmowanie "niepewności rozszerzonej", stąd mnożnik na końcu wzoru jest taki sam dla obu wartości. Nie można zatem mieszać obu metod i zamieniać mnożnika.

3. Gdyby przeliczyć metodą orientacyjną wyniki byłyby następujące.
Pierwszy pomiar - 0,26 mg/l (z alkomatu) daje stężenie we krwi minimalne 0,52 promila, maksymalne 0,55 promila (licząc do trzech miejsc po przecinku byłoby 0,546, ale wyniki przeliczeń należy zaokrąglić do tylu miejsc po przecinku ile można zmierzyć przyrządem).
Drugi pomiar - 0,23 mg/l (z alkomatu) daje stężenie we krwi minimalne 0,46 promila, maksymalne 0,46 promila (do trzech miejsc 0,463).
Trzeci pomiar - 0,20 mg/l (z alkomatu) daje stężenie we krwi minimalne 0,40 promila, maksymalne 0,42 promila.

Wyniki biegłego są przeliczone prawdopodobnie drugą - i chyba dokładniejszą metodą (skoro pierwsza jest "orientacyjna"). W wynikach minimalnych są one zgodne z metodą orientacyjną (w trzecim pomiarze nawet niższe, ale o tym w następnym punkcie). W wynikach maksymalnych są wyższe od obliczeń orientacyjnych, ale tu zastanawiałbym się po co w ogóle zajmować się przeliczeniami na wartości maksymalne, skoro i tak rozbieżności w wynikach należy interpretować na korzyść oskarżonego.

4. W obliczeniach dotyczących trzeciego pomiaru wartość 0,4 mg na litr jest oczywistą pomyłką (w zapisie, a nie rachunkach), bo gdyby biegły przeliczał z tej wartości wyszłoby mu powyżej 0,8 promila. Tu jednak warto zwrócić uwagę na coś innego - ponieważ te wyniki są niższe od tych co wynikałoby z zastosowanych metod przeliczania. Pozornie jest to wynik na korzyść (bo niższy), ale biorąc pod uwagę upływ czasu między poszczególnymi pomiarami niższy wynik w ostatnim pomiarze wskazywałby na szybsze trzeźwienie, czyli podbudowywałby wiarygodność pierwszego pomiaru.

Jako podsumowanie - odpowiadając na 'kluczowe" pytanie (nr 1), uważam że nie można mieszać obu metod przeliczania, to znaczy odejmować niepewność rozszerzoną (z drugiej metody) i jednocześnie stosować mnożnik 2,0 z metody pierwszej "orientacyjnej".
Ponawiam swoje uwagi z pierwszej odpowiedzi. Opinia biegłego powinna wskazywać na to czy wynik 0,26 mg na litr wydychanego powietrza w pierwszym pomiarze i niższe wyniki w następnych były skutkiem o trzeźwienia w normalnym tempie, czy świadczy o rozbieżności wynikającej z niedokładnych przyrządów pomiarowych. Zatem jako biegły przydałby się tutaj medyk (bo tempo trzeźwienia zależy od indywidualnych cech konkretnej osoby , a nie znawca alkomatów.
Konieczny jest także adwokat, który na miejscu zapewne wyłapie więcej wątpliwości w opinii biegłego.
Flag Flag
Polecamy:
Jeżeli chcesz wziąć udział w dyskusji
musisz się zalogować
Logowanie

Jeżeli masz już swoje konto - wystarczy, że podasz swój e-mail i hasło.
Jeżeli jeszcze konta nie posiadasz - zachęcamy do bezpłatnej rejestracji.

Zamknij